← Newsy Veritop Świat

Alberta odrzuciła niepodległość w referendum i pozostanie w Kanadzie

20 październik 2026 · 2 min czytania ·
Zdjęcie: Wikimedia Commons (domena publiczna)
Alberta odrzuciła propozycję rozpoczęcia procesu prowadzącego do niepodległości. Około 76 proc. głosujących chce, by prowincja pozostała w Kanadzie.

Mieszkańcy Alberty w poniedziałkowym referendum zdecydowanie opowiedzieli się za pozostaniem w Kanadzie. Według nieoficjalnych wyników Elections Alberta, po przeliczeniu ponad 1,5 mln głosów około 76 proc. wyborców poparło dalszą przynależność prowincji do federacji, a blisko 24 proc. chciało rozpoczęcia procesu prowadzącego do secesji.

Głosowanie było pierwszym referendum niepodległościowym w historii prowincji. Wyborcy odpowiadali na dziesięć pytań, między innymi o to, czy rząd powinien rozpocząć wiążący proces zmierzający do niezależności. Pozostałe dotyczyły imigracji, dostępu do opieki zdrowotnej, edukacji i pomocy społecznej oraz wymogów dotyczących identyfikacji wyborców. Samo referendum nie miało charakteru wiążącego.

Wynik to wyraźny sukces premiera Marka Carneya, który wychował się w Edmonton. „Mieszkańcy Alberty dokonali jasnego wyboru. Wybrali jedność, wspólne budowanie i troskę o siebie nawzajem. Przede wszystkim wybrali Kanadę” – mówił. Jeszcze przed głosowaniem ostrzegał, że opowiedzenie się za separacją byłoby „niebezpiecznym blefem”, który przyniesie lata głębokiej niepewności i straconych szans dla mieszkańców Alberty i Kanady.

Premier prowincji Danielle Smith ogłosiła referendum w maju, reagując na petycję podpisaną przez około 300 tys. mieszkańców. Sama sprzeciwiała się dążeniom separatystycznym, ale przekonywała, że wola tak dużej grupy obywateli jest nie do zignorowania. Po ogłoszeniu wstępnych wyników napisała, że „mieszkańcy Alberty zagłosowali za silniejszą Albertą w zjednoczonej Kanadzie”. Zapowiedziała, że tego samego dnia zwróci się do mieszkańców i przedstawi dalszą drogę dla prowincji.

Sondaże sprzed głosowania wskazywały, że tylko około jednej trzeciej mieszkańców prowincji skłaniało się ku niepodległości. W tygodniach poprzedzających referendum politycy szczebla federalnego i prowincjonalnego przemierzali Albertę, przekonując do pozostania w Kanadzie.

Zwolennicy niezależności nie kryli rozczarowania, choć dostrzegli też pozytyw. Keith Wilson, jeden z liderów ruchu separatystycznego, przyznał, że co najmniej jedna czwarta mieszkańców Alberty uważa, iż prowincja zasługuje na lepsze traktowanie. W kampanii separatyści przekonywali, że rozwój gospodarczy bogatej w ropę prowincji hamowały polityki środowiskowe rządu federalnego w Ottawie.

Głosowanie przebiegało spokojnie, ale opóźnienia w około 100 z 1400 lokali wyborczych przesunęły publikację wyników o ponad dwie godziny. Elections Alberta zapowiedziała, że pełne rezultaty mogą być liczone jeszcze kilka dni.

Carney mówił, że rozmawiał z Smith rano o współpracy „w duchu federalizmu kooperacyjnego”, w tym o imigracji i innych wspólnych priorytetach. Wynik referendum ma znaczenie także w szerszym kontekście, bo Kanada mierzy się z wojną handlową ze Stanami Zjednoczonymi, wyższymi cłami Donalda Trumpa i powtarzającymi się sugestiami przyłączenia kraju do USA.

portret Anna Kowalczyk
Świat
Anna Kowalczyk
Korespondentka zagraniczna w redakcji Veritop. Komentuje politykę międzynarodową, konflikty i dyplomację. Wolne chwile spędza na rowerze i w kuchni eksperymentując z przepisami z całego świata.
Artykuł powstał na podstawie publicznych doniesień medialnych.