
Roczny abonament Allegro Smart kosztuje obecnie 59,90 zł. Można też wybrać subskrypcję odnawianą co miesiąc za 14,99 zł, choć cztery miesiące takiego planu kosztują praktycznie tyle samo co cały rok, więc matematyka przemawia za płatnością z góry. Usługa działa od 2018 roku i od tego czasu zmieniły się zarówno cena, jak i zasady.
Najważniejszym benefitem pozostają darmowe dostawy i zwroty produktów oznaczonych symbolem Smart. Program obejmuje przesyłki do automatów paczkowych i punktów odbioru oraz przesyłki kurierskie. Jest jednak warunek, o którym łatwo zapomnieć.
Od 2 marca tego roku w nowych i przedłużanych abonamentach darmowa dostawa przysługuje przy zakupach za co najmniej 49,90 zł u jednego sprzedającego. Nie wystarczy, że cały koszyk przekroczy tę kwotę. Jeśli kupimy produkty za 30 zł u jednego sprzedawcy i za 30 zł u drugiego, żadne z tych zamówień nie spełni wymaganego minimum.
Sam próg nie jest nowością. Przed listopadem 2022 roku wystarczyło wydać 40 zł u jednego sprzedającego. Później minimum wzrosło do 45 zł dla automatów i punktów odbioru oraz 65 zł dla przesyłek kurierskich pod wskazany adres. W marcu tego roku po prostu ujednolicono kwotę do 49,90 zł.
Abonament to nie tylko dostawy. Smart obejmuje także darmowe zwroty kwalifikujących się zakupów, które można nadać między innymi w automacie lub punkcie obsługującym zwroty. Abonenci dostają dostęp do specjalnych ofert Smart oraz akcji promocyjnych, takich jak Smart Week, podczas którego wybrane produkty są dostępne w niższych cenach. Do tego dochodzą Smart Monety przy wybranych ofertach, które można później wymieniać na kupony obniżające cenę kolejnych zakupów. Nie jest to jednak stały rabat należny przy każdym zamówieniu - liczba monet i możliwość ich zdobycia zależą od konkretnej oferty lub promocji.
Na tle Amazona widać różnicę. W subskrypcji Prime każda wysyłka oznaczona ikonką jest darmowa i nie trzeba pilnować wartości zamówienia. W Allegro ograniczenia zostają. Przy regularnych, większych zakupach u jednego sprzedającego próg 49,90 zł nie powinien być przeszkodą. Gorzej, gdy potrzebujemy czegoś za 30 czy 40 zł.
Wtedy zaczyna się przeglądanie pozostałych ofert sprzedawcy. Niby nie potrzebujemy kolejnej rzeczy, ale może kiedyś się przyda. I tu pojawia się paradoks - chcemy zaoszczędzić 10 zł na dostawie, a kończymy z większym wydatkiem. Sprzedawcy doskonale znają ten mechanizm, dlatego ceny produktów często są ustalane tak, aby znaleźć się tuż przed limitem i zachęcić do dorzucenia czegoś jeszcze do koszyka.