
W listopadowym przeglądzie najlepszych nowych książek popularnonaukowych magazynu New Scientist znalazła się pozycja, która nie daje prostych odpowiedzi. „Undesirable: Invasive species, humans, and where we all belong” to książka Amy Crawford o gatunkach, które podróżują razem z ludźmi, oraz o szkodach, jakie przy okazji zostawiają.
Crawford przypomina, że organizmy rozprzestrzenialiśmy po świecie od stuleci, czasem celowo, a czasem zupełnie przypadkiem. Efektem bywa poważne, choć niezamierzone zniszczenie środowiska, do którego dany gatunek trafił, od dewastacji siedlisk po zmiany w klimacie. Część przybyszów pokonała zaledwie kilkaset metrów wody, inne przyniosły ze sobą ptaki wędrujące z jednego krańca świata na drugi. Mimo tylu stuleci wciąż nie jest do końca jasne, gdzie naprawdę lądują zyski, a gdzie straty dla lokalnej różnorodności biologicznej.
Autorka sięga po konkretne przykłady. W zapowiedziach wydawcy pojawia się roślina garlic mustard, rozprzestrzeniająca się w amerykańskich lasach, oraz brushtail possums, które, jak się twierdzi, dziesiątkują nielotne ptaki Nowej Zelandii. To właśnie takie zestawienia sprawiają, że książka jest opisywana jako historia wielowątkowa, a nie prosty raport o szkodnikach.
Całość wpisuje się w spór, który od lat toczy się wokół biologii inwazji. Ta młoda dziedzina zmaga się z kontrowersjami i dylematami etycznymi, bo jej celem bywa niszczenie jednych gatunków dla dobra innych. Osobne pytanie dotyczy tego, jak rozliczyć z tych decyzji samych ludzi. Odpowiedź wciąż pozostaje otwarta.
Kto właściwie decyduje o tym, które gatunki mają prawo zostać, a które trzeba usuwać? Na jakiej podstawie uznajemy, że jedna roślina jest na swoim miejscu, a druga już nie? Crawford stawia te pytania także w wymiarze społecznym i pokazuje, że rozliczenie z takich decyzji nie jest proste, zwłaszcza gdy po jednej stronie stoi ochrona miejscowej przyrody, a po drugiej skutki wcześniejszych interwencji.
Warto dodać, kim jest autorka. Crawford pracuje jako niezależna dziennikarka i od lat współpracuje z magazynem Smithsonian. Jej książka, jak zapowiadają wydawcy, ma dawać sporo do myślenia i nie sprowadza się do podziału na gatunki dobre i złe.
Podtytuł książki brzmi jak pytanie o miejsce człowieka w świecie, w którym wszystko i wszystkich przewozimy z jednego kontynentu na drugi. Odpowiedzi trzeba szukać w samej książce. Dla czytelnika w Polsce to okazja, by spojrzeć na znajomy temat z innej strony.