← Newsy Veritop Świat

Argentyna grozi Wielkiej Brytanii procesem, jeśli nie wstrzyma wydobycia ropy u wybrzeży Falklandów

29 wrzesień 2026 · 2 min czytania ·
Zdjęcie: Zdjęcie własne (CMS)
Prezydent Argentyny Javier Milei dał Wielkiej Brytanii dwa tygodnie na wstrzymanie prac przy złożu Sea Lion. W przeciwnym razie chce arbitrażu.

Prezydent Argentyny Javier Milei zagroził brytyjskiemu rządowi podjęciem kroków prawnych, jeśli ten nie wstrzyma prac poszukiwawczych i wydobywczych u wybrzeży Falklandów. W poście w mediach społecznościowych wyznaczył dwutygodniowy termin na porzucenie projektu na złożu Sea Lion, który jest wspólnym przedsięwzięciem izraelskiej firmy Navitas i brytyjskiej Rockhopper. Spółki odpierają zarzuty, twierdząc, że mają ważne licencje wydane przez Wielką Brytanię.

Milei zapowiedział, że jeśli termin nie zostanie dotrzymany, polecił Ministerstwu Spraw Zagranicznych i zespołom prawnym rozpoczęcie międzynarodowego arbitrażu. Zagroził też skierowaniem sprawy do Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza, niezależnego organu sądowego z siedzibą w Hamburgu, powołanego na mocy konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza z 1982 roku. Trybunał może wydawać wiążące nakazy w trybie pilnym, ale nie ma sposobu, by zmusić rząd do ich wykonania.

Prezydent Argentyny nazwał operacje "nielegalnym grabieniem naszych zasobów" i oświadczył, że "Argentyna nie będzie stać bezczynnie", gdy Wielka Brytania wyrządza "nieodwracalne i nie do naprawienia" szkody. Wcześniej mówił, że projekt na złożu Sea Lion stanowi "jasne i obecne niebezpieczeństwo". Administracja prezydenta już podjęła kroki prawne przeciwko przedsięwzięciu, argumentując, że narusza rezolucję ONZ wzywającą obie strony do powstrzymania się od jednostronnych działań na wyspach do czasu rozstrzygnięcia sporu.

Do zaostrzenia stanowiska doszło wkrótce po wystąpieniu Mileia na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, gdzie skrytykował organizację za brak działań w sprawie suwerenności Falklandów. Powiedział wtedy, że ONZ stała się "bezużyteczną organizacją", która służy "aroganckim pasożytom przebranym za życzliwych biurokratów". Po tym wystąpieniu brytyjski minister obrony Wes Streeting stwierdził, że Argentyna "nie ma możliwości" siłowego przejęcia Falklandów.

Złoże Sea Lion leży około 130 mil, czyli 209 kilometrów, od Falklandów i zawiera szacunkowo 1,7 miliarda baryłek ropy. Spór o archipelag, nazywany w Argentynie Las Malvinas, trwa od dziesięcioleci. Wielka Brytania odrzuca argentyńskie roszczenia, przekonując, że mieszkańcy wysp mają prawo decydować o własnej przyszłości i korzystać ze swoich zasobów naturalnych. W referendum w 2013 roku przytłaczającą większością opowiedzieli się za pozostaniem brytyjskim terytorium zamorskim. Argentyna twierdzi, że wyspy zostały zasiedlone nielegalnie.

Buenos Aires zaostrzyło swoje roszczenia od czasu, gdy prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział, że Waszyngton jest gotowy zrewidować swoją historycznie neutralną postawę wobec tego terytorium. Brytyjski rząd oświadczył z kolei, że stoi za firmami działającymi w pobliżu Falklandów. Spór doprowadził w 1982 roku do wojny, w której zginęło 649 argentyńskich żołnierzy, 255 brytyjskich żołnierzy i troje mieszkańców wysp.

portret Anna Kowalczyk
Świat
Anna Kowalczyk
Korespondentka zagraniczna w redakcji Veritop. Komentuje politykę międzynarodową, konflikty i dyplomację. Wolne chwile spędza na rowerze i w kuchni eksperymentując z przepisami z całego świata.
Artykuł powstał na podstawie publicznych doniesień medialnych.