
Kilkudziesięciu zamaskowanych osadników zaatakowało w piątek Palestyńczyków zbierających oliwki w pobliżu palestyńskiej wsi Abu Falah na okupowanym Zachodnim Brzegu. Był to jeden z kilku ataków, do których tego dnia doszło na terenach rolniczych wokół wsi. Lokalny urzędnik przekazał, że rannych zostało 12 Palestyńczyków, w tym czterech z podwójnym obywatelstwem palestyńsko-amerykańskim. Ranna została również dziennikarka zagraniczna.
BBC było świadkiem ataku i podpalenia drzew oliwnych. Ekipa stacji, jadąc na miejsce wczesnym rankiem, natrafiła na pierwsze ślady przemocy. Na wąskiej kamienistej drodze minęła kolumnę samochodów, którymi wywożono rannych zbieraczy, na dachach aut piętrzył się sprzęt do zbioru oliwek, a z kilku pożarów w pobliżu unosił się dym. Grupa osadników ubranych na czarno zbiegła ze wzgórza nieopodal przyczółka osiedleńczego, nielegalnego w świetle prawa międzynarodowego, i ruszyła na pole, na którym oliwki zbierali palestyńscy rolnicy oraz aktywiści. Napastnicy podpalili drzewa oliwne i rzucali w zbieraczy kamieniami z proc. Ogień strawił około dwunastu drzew, a osadnicy spalili także trzy samochody; jeden z nich należał do mężczyzny, który wiózł rannych do szpitala. Opowiadał on, że napastnicy zaatakowali zbieraczy kijami, gdy ci pracowali wśród drzew.
Z tyłu jednego z samochodów wyglądała zakrwawiona twarz Majdiego Fheeda. „Gdy zbieraliśmy oliwki, zaczęli nas atakować bronią i kamieniami. Uderzyli mnie w głowę i szyję – patrzcie, krwawię!” – powiedział BBC. Yaser AlKam, radny sąsiedniej wsi Turmus Aya, przekazał, że Majdi, obywatel USA, został zaatakowany przez osadników kijami nabijanymi gwoździami i wymagał leczenia głębokich ran głowy. Ranna została także jego starsza matka. „Gdy tylko dotarliśmy na pole i odłożyliśmy rzeczy, zaczęli się zbliżać, więc uciekliśmy” – opowiadała kobieta, która jechała w jednym z samochodów wiozących rannych.
Ranną dziennikarką jest fotografka „The Washington Post” Heidi Levine, która była na miejscu ataku. Została przewieziona do szpitala i mówiła potem reporterom, że została napadnięta; opisała także, jak kopano ją, gdy leżała na ziemi.
Do aktów przemocy dochodzi w trakcie trwającego dorocznego zbioru oliwek. ONZ podaje, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni odnotowano więcej ataków ze strony osadników niż przez cały ubiegłoroczny sezon zbiorów, a poziom przemocy w tym roku jest najwyższy w historii. Rzecznik Departamentu Stanu USA powiedział, że Waszyngton jest świadomy tych doniesień.