
Jordan Bardella, przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego (Rassemblement National), zaprzeczył w poniedziałek, że wysyłał antysemickie wiadomości. Jego reakcja przyszła krótko po publikacji dziennikarzy Mediapartu, którzy twierdzą, że dotarli do prywatnej korespondencji polityka sprzed dekady.
– Stanowczo odrzucam oskarżenia Mediapartu, który przypisuje mi szalone i antysemickie wypowiedzi, jakich rzekomo miałem się dopuścić jako nieletni. To oczywiste fałszerstwa – napisał Bardella w mediach społecznościowych.
31-letni polityk i bliski współpracownik Marine Le Pen, uważanej za faworytkę wyborów prezydenckich na początku przyszłego roku, przekonuje, że „aktywistyczna prasa” prowadzi „operacje oczerniające”, których celem jest „destabilizacja” kampanii Zjednoczenia Narodowego. Dodał, że „zwycięstwo naszych idei nigdy nie było tak blisko”. Bardella, typowany na premiera, gdyby Le Pen wygrała wybory, poinformował, że polecił swojemu prawnikowi podjęcie „wszelkich niezbędnych kroków”.
Mediapart utrzymuje, że przeanalizował dziesiątki prywatnych wiadomości z lat 2013–2015, które układają się w wzorzec antysemickiej retoryki. Portal cytuje jedną z nich, w której Bardella miał stwierdzić, że „wszystkie banki należą do Żydów”. W innym czacie polityk miał napisać, że „Żyd musi dominować nad innymi narodami, miażdżyć je i okradać, a syjonista jest z konieczności Żydem”. Mediapart twierdzi, że zweryfikował te wiadomości i oparł się także na relacjach byłych kolegów partyjnych.
Sam Bardella odpiera zarzuty, wskazując na swoje działania w walce z antysemityzmem. – Odkąd zacząłem zajmować się polityką, nigdy nie miałem żadnych wątpliwości co do walki z antysemityzmem, a w 2025 roku przyjął mnie izraelski rząd – powiedział w rozmowie z prawicowym francuskim medium CNews.
Sprawa wybuchła w chwili, gdy Zjednoczenie Narodowe zdobyło rekordowe 14 miejsc w Senacie, co potwierdza jego mocne perspektywy przed wyborami prezydenckimi na początku przyszłego roku.
Kulisy sprawy są istotne także dlatego, że partia od lat pracuje nad zmianą wizerunku i chce odciąć się od rasistowskiej oraz antysemickiej historii z czasów, gdy nazywała się Front Narodowy. Ugrupowanie założył ojciec Marine Le Pen, Jean-Marie Le Pen, ona sama stała na jego czele w latach 2011–2021, a obecną nazwę partia przyjęła w 2018 roku. W 2024 roku seria antysemickich, islamofobicznych i rasistowskich wypowiedzi kandydatów zaszkodziła Zjednoczeniu Narodowemu w walce o większość parlamentarną.