
Polska będzie gospodarzem europejskiego centrum obsługi technicznej pocisków PAC-3 do systemów Patriot. Decyzję ogłoszono we wtorek, a poinformowała o niej wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. "Historyczna decyzja! Centrum serwisowania pocisków PAC-3 do systemów Patriot powstanie w Polsce" - napisała na platformie X. Centrum ma być jedynym takim ośrodkiem poza Stanami Zjednoczonymi.
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że decyzję podjął rząd Stanów Zjednoczonych we współpracy z koncernem zbrojeniowym Lockheed Martin. Pentagon przekazał w komunikacie, że wybór Polski ogłoszono na marginesie posiedzenia Konferencji Dyrektorów Krajowych ds. Uzbrojenia NATO (CNAD). Jak dodano, funkcjonowanie ośrodka opierać się będzie na ścisłej współpracy przemysłowej po obu stronach Atlantyku, a za integrację kluczowych elementów łańcucha dostaw odpowiadać mają Niemcy, Holandia i Szwecja.
O europejską lokalizację inwestycji rywalizowały cztery państwa. Obok Polski były to Niemcy, Holandia i Norwegia. Sobkowiak-Czarnecka zaznaczyła, że polska oferta już na etapie składania wniosków została oceniona najwyżej. "Od początku byliśmy w stałym kontakcie ze stroną amerykańską. Ten sukces nie był oczywisty. To efekt wielu miesięcy negocjacji i ciężkiej pracy całego zespołu" - stwierdziła wiceminister. Według niej inwestycja wyniesie około miliarda złotych.
Na konferencji prasowej w Kwaterze Głównej Sojuszu w Brukseli mówiła o znaczeniu decyzji dla bezpieczeństwa. "To jest jasna gwarancja ze strony NATO, że NATO trzyma się razem i całe NATO stoi za każdym swoim partnerem, za każdym elementem sojuszu" - powiedziała. Dodała, że Polska i Polacy mogą czuć się bezpiecznie, bo nie są osamotnieni.
Michael Duffey, zastępca ministra wojny USA ds. zaopatrzenia, ocenił, że to sygnał, iż Sojusz jest zjednoczony, poważnie traktuje odstraszanie i jest gotowy do działań. Kosiniak-Kamysz napisał z kolei, że Polska jest godnym zaufania sojusznikiem i niezwykle ważnym miejscem na mapie światowego bezpieczeństwa.
Przed stroną polską intensywne 60 dni. Tyle czasu zostało na konkretne rozmowy z Lockheed Martinem i kluczowe decyzje. Jak zaznaczyła wiceminister, od uruchomienia centrum dzieli nas co najmniej kilkanaście miesięcy, a cały proces nie zakończy się szybko.