
W poniedziałek w Erywaniu, stolicy Armenii, rozpoczyna się COP17, konferencja ONZ poświęcona bioróżnorodności. Potrwa do 30 października. Szczyt wypada w połowie drogi do 2030 roku i jest pierwszym globalnym przeglądem postępów w realizacji Kunming-Montreal Global Biodiversity Framework, porozumienia z 2022 roku, które ma zatrzymać i odwrócić utratę przyrody do końca dekady.
Już przed rozpoczęciem obrad szef konferencji wraz z organizacjami ekologicznymi ostrzega, że deklaracje krajów o wydaniu setek miliardów dolarów na ochronę oceanów i lasów rozmijają się z rzeczywistością. Raport przygotowany przez sekretariat Konwencji o różnorodności biologicznej (UN CBD) stwierdza wprost, że środki przekazane do tej pory znacznie odbiegają od potrzeb. Kraje rozwinięte wciąż nie zamykają luki finansowej wynoszącej 200 mld dolarów.
Liczby z raportu są surowe. W latach 2020–2023 wszystkie kraje zmobilizowały łącznie 186,4 mld dolarów, czyli średnio niecałe 50 mld rocznie. Specjalny fundusz ramowy dla bioróżnorodności dostał od krajów rozwiniętych mniej niż 140 mln dolarów w ciągu dwóch lat, a fundusz Cali, ogłoszony jako przełomowy, zebrał od firm prywatnych zaledwie 6 tys. dolarów.
Skala problemu wynika z samego porozumienia. Cel D zakłada zamknięcie do 2030 roku luki finansowej o wysokości 700 mld dolarów. Pięćset miliardów ma pochodzić z reformy i wycofywania dotacji szkodliwych dla przyrody, a 200 mld z mobilizacji nowych środków. W ramach celu 19 kraje rozwinięte zobowiązały się przekazywać krajom rozwijającym co najmniej 20 mld dolarów rocznie do 2025 roku i 30 mld do 2030 roku.
Nie lepiej wygląda realizacja pozostałych zobowiązań. Raport ONZ, który będzie podstawą przeglądu w Erywaniu, pokazuje, że kraje są daleko od osiągnięcia 22 z 23 celów. Autorzy podkreślają, że bez gwałtownego przyspieszenia działań cele na 2030 rok nie zostaną spełnione. Największe braki dotyczą odbudowy ekosystemów, finansowania ochrony przyrody i ograniczania szkodliwych subsydiów.
Nowe plany zdążyła przedstawić dotąd mniejszość państw. Strategie i plany działania na rzecz bioróżnorodności, znane jako NBSAP, złożyło 113 krajów, czyli 58 proc. sygnatariuszy. Rok temu było ich 55. Pierwotny termin upływał wraz z początkiem COP16 w październiku 2024 roku i wtedy zdążyło tylko 15 proc. państw. Globalny raport bazuje między innymi na siódmych raportach krajowych, których termin składania minął w lutym tego roku.
COP17 potrwa do 30 października. Finansowanie będzie prawdopodobnie najtrudniejszym punktem rozmów, bo to właśnie ono dzieli kraje rozwinięte i rozwijające się od czasu porozumienia w Montrealu.