
Grzegorz Braun, lider Konfederacji Korony Polskiej i europoseł, usłyszał w poniedziałek we wrocławskiej prokuraturze sześć zarzutów. Cztery z nich dotyczą wydarzeń z 16 kwietnia 2025 roku w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy. Informację o przedstawieniu zarzutów przekazała pełnomocniczka polityka, mec. Magdalena Leszczyńska.
Pierwszy zarzut dotyczy pozbawienia wolności lekarki ginekolog Gizeli Jagielskiej. Drugi - naruszenia nietykalności cielesnej tej samej kobiety. Kolejne odnoszą się do znieważenia i pomówienia pokrzywdzonej.
Braun wtargnął wtedy do placówki, żeby dokonać obywatelskiego zatrzymania lekarki, która przeprowadzała legalne zabiegi przerywania ciąży. Lekarka relacjonowała PAP, że polityk wszedł do działu administracyjnego, zagrodził jej drogę i zamknął ją w pomieszczeniu administracyjnym na ponad godzinę. Mówiła też, że był wobec niej obraźliwy, kierował groźby, a gdy chciała odejść, była popychana i szarpana.
Podczas zdarzenia Braun mówił do policjantów, że dokonuje zatrzymania obywatelskiego, i wzywał ich, by nie dopuścili, żeby Gizela Jagielska miała kiedykolwiek kontakt z pacjentami, w tym nieletnimi. Twierdził, że dopuszczanie jej do pracy naraża życie Polaków.
Na nagraniu opublikowanym przez lokalne media widać, jak Braun dyskutuje w oleśnickim szpitalu z policjantami, a wcześniej się modli. Polityk mówi, że jest w pracy dla Rzeczypospolitej.
O oleśnickim szpitalu zrobiło się głośno po publikacjach o pacjentce z Łodzi, która zdecydowała się tam na aborcję z powodu zagrożenia zdrowia.
Pozostałe dwa zarzuty dotyczą zniszczenia plakatów na rynku w Opolu 18 marca 2025 roku na szkodę stowarzyszenia Tęczowe Opole oraz wypowiedzi z 14 grudnia 2023 roku, opublikowanej w internecie. W tej wypowiedzi prokuratura dopatrzyła się publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic wyznaniowych oraz do popełnienia występku przeszkadzania aktom religijnym i obrazy uczuć religijnych. Chodzi o wywiad, w którym Braun mówił między innymi o użyciu w Sejmie gaśnicy do ugaszenia wystawionej tam świecy chanukowej i określił Chanukę jako przejaw satanistycznej i rasistowskiej celebracji stanowiącej zagrożenie dla polskich katolików, któremu należy przeciwdziałać.
To szósta próba przedstawienia Braunowi zarzutów. Wcześniej pięć razy nie stawił się na wezwania prokuratury. Parlament Europejski uchylił mu immunitet 13 listopada 2025 roku.
Polityk nie przyznał się do winy. Odmówił składania wyjaśnień oraz podpisania postanowienia o przedstawieniu zarzutów i protokołu przesłuchania. Nie podał też żadnych danych. Pod dokumentami podpisała się jego obrońca.