
W sobotę po południu w kościele pod wezwaniem Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Guayaquil w Ekwadorze odprawiano mszę świętą. Nabożeństwo było transmitowane na żywo, dzięki czemu liturgię mogli śledzić internauci. To właśnie w trakcie tej mszy doszło do wypadku, który zakończył się śmiercią kapłana.
Masywny krzyż stanowił część wystroju ołtarza i wisiał na ścianie bezpośrednio za nim. Był dużym, ciężkim elementem wyposażenia świątyni, zawieszonym dokładnie w tym miejscu, w którym kapłan stoi podczas sprawowania liturgii. Duchowny stał przy ołtarzu, gdy konstrukcja nagle oderwała się od muru i runęła w dół. Krzyż uderzył mężczyznę w głowę, a ten został przygnieciony jego ciężarem.
Kapłanem był ksiądz Patricio Alfredo Sánchez Molinari, członek Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela i proboszcz parafii w Wikariacie Centralnym. Kościół Nieustającej Pomocy należy do Wikariatu Centralnego archidiecezji Guayaquil. Ksiądz Sánchez Molinari odprawiał sobotnią mszę, która zakończyła się tragicznie. Wszystko rozegrało się na oczach wiernych zgromadzonych w świątyni oraz osób, które w tym czasie oglądały transmisję w internecie.
O śmierci kapłana poinformowała Archidiecezja Guayaquil. W wydanym komunikacie napisano, że ukochany ksiądz Patricio Alfredo Sánchez Molinari, CSsR, który pełnił funkcję proboszcza kościoła Nieustającej Pomocy w Wikariacie Centralnym, odszedł do Domu Ojca, aby cieszyć się Jego obecnością i chwałą. W dokumencie nie podano jednak okoliczności wypadku ani informacji o jego przyczynach.
Potwierdzenie śmierci duchownego wywołało wiele emocji w sieci. Wierni zaczęli zamieszczać kondolencje i pożegnania. Wspominali kapłana oraz jego posługę w parafii, do której należeli. Słowa żalu pojawiały się w komentarzach pod relacjami z wypadku.
Portal T13 podał, że dotąd nie ma informacji na temat przyczyny oderwania się krzyża od ściany. Nie wiadomo też, czy wcześniej występowały jakiekolwiek problemy z konstrukcją. To pozostawia otwarte pytanie o stan techniczny zawieszenia i o to, co dokładnie wydarzyło się w świątyni. W sprawie nie pojawiły się dotąd żadne inne oficjalne komunikaty.
Całe zdarzenie zarejestrowała kamera transmitująca mszę. Nagranie pokazuje moment, w którym krzyż spada na stojącego przy ołtarzu kapłana. Wideo stało się częścią relacji z nabożeństwa i trafiło do internautów. Transmisja sprawiła, że wypadek zobaczyli także ci, którzy nie mogli przyjść do świątyni.