
W wiosce Longyanlin, w gminie Meishan w powiecie Chiayi, plantacje herbaty pokrywają zbocza od blisko pół wieku. To tutaj Lin Kuang-li, sześćdziesięcioletni herbaciarz w szóstym pokoleniu, uprawia przede wszystkim wysokogórską oolong Ch’ing-hsin, znaną też jako Qing Xin. Jego liście niewiele różnią się od tych, które zbierają sąsiedzi, ale sposób pracy jest inny.
Gospodarstwo założył w 1976 roku jego ojciec, Lin Yun-fa, żeby wspomóc podupadającą gospodarkę wioski. Przez pół wieku wzgórza Longyanlin były intensywnie uprawiane. Dziś plantacje się starzeją, a gleba wyjaławia. Lin twierdzi, że trzydzieści lat temu postawił na rolnictwo naturalne i przestał używać pestycydów. Ryzykował, ale jest dumny z efektów. Bierze garść ziemi, ściska ją w dłoni i mówi, że jego gleba jest w doskonałej kondycji.
Alishan w środkowej części Tajwanu słynie z cenionej wysokogórskiej herbaty, nazywanej po mandaryńsku kao-shan cha. Odmiany oolong rosnące powyżej tysiąca metrów nad poziomem morza, w wilgotnych górskich regionach, są znane z aromatu, gładkiej tekstury i niskiej goryczy. Mimo to produkcja herbaty w Alishan spadła o 13,5 procent między 2014 a 2023 rokiem.
Herbaciarze mierzą się nie tylko z degradacją gleby, ale również ze zmianami klimatu. Rozwiązania oparte na naturze stosuje garstka plantatorów. Odchodzą od nawozów chemicznych i sadzą inne gatunki roślin między rzędami herbaty, żeby wzbogacić skład gleby. Zamiast pestycydów wykorzystują naturalne metody walki ze szkodnikami. Sam Lin pozwala krzewom rosnąć dość wysoko, od czasu do czasu je przycina, a ścięte gałęzie rozkłada na ziemi jako okrywę. „Zimą, gdy jest sucho, gleba jest narażona na słońce, a gałęzie ją chronią” - wyjaśnia.
Herbaciarze Yeh Hsin-wen i Chang Chih-tsung wybrali jeszcze bardziej radykalne rozwiązanie. Na swojej plantacji stosują metodę yefang, czyli uprawę dziką.
Takie podejście jest odpowiedzią na narastający w Alishan kryzys ekologiczny. Herbata z tego regionu pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych produktów Tajwanu, a kilku plantatorów widzi w powrocie do natury sposób na uratowanie upraw.