← Newsy Veritop Świat

Biały Dom broni nowej rzeczniczki prasowej Katie Zacharii po pytaniach o jej uprawnienia prawnicze

15 październik 2026 · 2 min czytania ·
Zdjęcie: Zdjęcie własne (CMS)
Biały Dom broni Katie Zacharii, gdy pojawiają się wątpliwości, czy nowa rzeczniczka prasowa ma prawo wykonywać zawód prawnika.

Biały Dom broni Katie Zacharii, nowej rzeczniczki prasowej, która mierzy się z pytaniami o swoje uprawnienia prawnicze. Donald Trump, ogłaszając jej nominację w zeszłym tygodniu, nazwał ją adwokatem. Sama Zacharia również określała się mianem prawniczki.

Wątpliwości nasiliły się we wtorek, gdy reporter zapytał ją, w którym stanie zdała wymagany w USA egzamin adwokacki (bar exam). Stojąca obok prezydenta Zacharia odpowiedziała: „Gdy przeprowadziłam się do Chin”. Nie widnieje w rejestrach adwokackich żadnego ze stanów, w których mieszkała.

Dyrektor komunikacji Białego Domu Steven Cheung przekonuje, że Zacharia jest „wyjątkowo wykwalifikowana i niezwykle bystra” i pomoże informować Amerykanów. Rzeczniczka oświadczyła w tym tygodniu: „Wykonywałam międzynarodowe prawo transakcyjne, z wszystkimi odpowiednimi uprawnieniami”. 42-letnia strateg polityczna ukończyła w 2011 roku studia prawnicze na Pepperdine University w Kalifornii, co potwierdziła uczelnia. Dyplom prawa nie oznacza jednak w USA licencji na wykonywanie zawodu.

W środę organizacja strażnicza Campaign for Accountability złożyła skargę do kalifornijskiej izby adwokackiej. Domaga się zbadania, czy Zacharia „wielokrotnie przedstawiała się publicznie jako osoba uprawniona do wykonywania zawodu prawnika bez licencji”, co prawo Kalifornii traktuje jako przestępstwo.

W rozmowie z „New York Times” w środę Zacharia tłumaczyła, że gdy zaczynała występować w telewizjach informacyjnych, pytała uczelnię, jak powinna się przedstawiać. Jak relacjonowała, rektor uczelni poradził jej, że może mówić o sobie „lawyer”, ale nie „attorney”. Według niej odpowiedź „Chiny” wynikała z nieporozumienia: w hałasie przy śmigłowcu Marine One usłyszała pytanie o to, gdzie była po studiach prawniczych.

Jej pierwsza konferencja prasowa odbyła się we wtorek i trwała 14 minut. Tego wieczoru Jimmy Kimmel w swoim monologu zwrócił uwagę, że Zacharia zaczęła briefing od deklaracji, iż chce pracować dla Trumpa „bardzo długo”. Kpił też z jej czytania z notatek - „Jej czytanie jest dobre jak na 11-latka!” - i dodał, że prezydent „zatrudnił czwartoklasistkę na rzeczniczkę prasową”. Kimmel przypomniał też, że Zacharia zdobyła rozpoznawalność w mediach społecznościowych, między innymi nazywając demokratów pedofilami i przydając wagi teorii spiskowej Pizzagate. Wspomniał również o jej wystąpieniach w niszowych mediach prawicowych, w tym o opinii, że nikt nie obejrzy „The Odyssey”, bo to „woke film”; obraz zarobił jednak 1,8 mld dolarów. „Jej pierwszy występ był, jak powiedziałby jej szef, totalną katastrofą” - ocenił. „Jak trudno jest tak szybko stać się najgorszą rzeczniczką prasową Trumpa?” - podsumował.

portret Anna Kowalczyk
Świat
Anna Kowalczyk
Korespondentka zagraniczna w redakcji Veritop. Komentuje politykę międzynarodową, konflikty i dyplomację. Wolne chwile spędza na rowerze i w kuchni eksperymentując z przepisami z całego świata.
Artykuł powstał na podstawie publicznych doniesień medialnych.