← Newsy Veritop Świat

Sąd chroni Kennedy Center przed wyburzeniem, a Trump twierdzi, że instytucja traci setki milionów dolarów

19 wrzesień 2026 · 1 min czytania ·
Zdjęcie: Zdjęcie własne (CMS)
Federalny sędzia nakazał administracji Donalda Trumpa 30-dniowe ostrzeżenie przed jakimkolwiek wyburzeniem Kennedy Center. Prezydent twierdzi, że słynna placówka sztuki przynosi gigantyczne straty, choć audyt pokazuje co innego.

Sposób los prestiżowego Kennedy Center w Waszyngtonie ma wreszcie sądowe ramy. Federalny sędzia orzekł, że administracja Donalda Trumpa musi dać 30 dni ostrzeżenia, zanim dojdzie do jakiegokolwiek wyburzenia tej słynnej placówki sztuk scenicznych. Decyzja zapadła po tym, jak prezydent publicznie zagroził, że budynek nad Potomakiem może zostać zburzony, a na zdjęciach z pokładu Air Force One widać było, jak Trump przygląda się plakatowi, na którym widniał nagłówek sugerujący zrównanie obiektu z ziemią.

W centrum całego sporu leżą pieniądze. Trump, który chciałby umieścić na budynku swoje nazwisko, przekonuje, że Kennedy Center od lat tonie w długach i traci „dziesiątki milionów dolarów, a nawet setki milionów”. Tłumaczy w ten sposób potrzebę radykalnych zmian. Federalny audyt za rok 2024 opowiada jednak nieco inną historię: mimo że instytucja boryka się z deficytem operacyjnym, na koniec roku wykazała nadwyżkę w wysokości milionów dolarów. Rzeczywisty obraz finansów jest więc bardziej skomplikowany niż czarno-białe deklaracje polityków.

Sytuacja mocno zaniepokoiła rodzinę Kennedy'ch. Kerry Kennedy, bratanica prezydenta Johna F. Kennedy'ego, którego imię nosi obiekt, określiła groźby wyburzenia mianem tragedii. W rozmowie z BBC podkreśliła, że to nie tylko budynek, ale symbol dziedzictwa narodowego i jedna z najważniejszych scen kulturalnych w Stanach Zjednoczonych. Jej zdaniem likwidacja takiej instytucji oznaczałaby ogromną stratę dla ludzi, którzy przez dekady przyjeżdżają tam oglądać muzykę, teatr i taniec najwyższej klasy.

Głos w sprawie zabrali też zwykli mieszkańcy Waszyngtonu. W piątek przed budynkiem zebrali się protestujący, którzy sprzeciwiali się planom wyburzenia. To znak, że temat podzielił stolicę – jedni popierają twarde działania prezydenta w sprawie strat finansowych, inni bronią zabytkowego centrum kultury przed polityczną ingerencją. Sądowe orzeczenie daje teraz obu stronom oddech i czas: kolejnych 30 dni na negocjacje i przemyślenie, co naprawdę uczynić z jedną z ikon amerykańskiej sceny artystycznej.

portret Anna Kowalczyk
Świat
Anna Kowalczyk
Korespondentka zagraniczna w redakcji Veritop. Komentuje politykę międzynarodową, konflikty i dyplomację. Wolne chwile spędza na rowerze i w kuchni eksperymentując z przepisami z całego świata.
Artykuł powstał na podstawie publicznych doniesień medialnych.