
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie kradzieży Lexusa należącego do rodziny premiera Donalda Tuska. Do zdarzenia doszło rok temu w Sopocie, w okolicy domu szefa rządu. Jak przekazał PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński, akt trafił do Sądu Rejonowego w Elblągu 18 sierpnia. Do tej pory prokuratura nie wydawała w tej sprawie oficjalnego komunikatu.
Oskarżeni to 40-letni Łukasz W. oraz 43-letni Stefan N. Według ustaleń śledczych działali wspólnie i w porozumieniu, dokonując kradzieży z włamaniem Lexusa należącego do rodziny premiera. Pojazd udało się odnaleźć kilka godzin po zgłoszeniu na jednym z parkingów w Gdańsku.
Łukasz W. usłyszał łącznie sześć zarzutów i nadal przebywa w tymczasowym areszcie. Mężczyzna jest także oskarżony o dwie kolejne kradzieże z włamaniem do samochodów w Elblągu i Sopocie oraz o trzy przestępstwa polegające na użyciu jako autentycznych podrobionych tablic rejestracyjnych, które umieszczał na wcześniej skradzionych pojazdach. Drugi z podejrzanych, Stefan N., został zwolniony z aresztu w lutym tego roku.
Termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony - poinformował prokurator Duszyński. Informację o skierowaniu aktu oskarżenia do sądu jako pierwsze podało TVP Info.
To niejedyne głośne przestępstwo tego typu, którym zajmują się w ostatnich dniach śledczy. W piątek doszło bowiem do zuchwałej kradzieży w salonie jubilerskim w Limanowej w Małopolsce. Łupem sprawcy padły wyroby jubilerskie o wartości około 600 tysięcy złotych.
Mężczyzna wszedł do sklepu w jednej z galerii handlowych i przez dłuższy czas zachowywał się jak zwyczajny klient - oglądał i przymierzał biżuterię, nie wzbudzając podejrzeń pracowników. W pewnym momencie chwycił wiele wyrobów i wybiegł ze sklepu. Całe zdarzenie zarejestrowały kamery monitoringu. Na nagraniach widać wizerunek sprawcy oraz moment, w którym wsiada do białego samochodu i odjeżdża sprzed centrum handlowego.
Dziś rano w wynajętym apartamencie w centrum Krakowa policja zatrzymała cztery osoby powiązane sprawą. Wśród nich jest 40-latek podejrzewany o dokonanie kradzieży oraz 24-latek, który miał stać na czatach. Rola dwóch pozostałych mężczyzn będzie teraz wyjaśniana. Podczas przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli kilkadziesiąt tysięcy złotych oraz złoty łańcuch. W trakcie policyjnej akcji podejrzani wyrzucali przez okna pakunki - jak się okazało, była to zawartość z narkotykami. Wszyscy zatrzymani są mieszkańcami powiatu limanowskiego.