
W ten weekend niebo nad wieloma zakątkami świata rozświetlił październikowy Księżyc Myśliwych. Zdjęcia pełni napłynęły z Kalifornii, Nowego Jorku, Wielkiej Brytanii, Włoch, Turcji i Iraku. Na każdym z nich widać ten sam księżyc, ale w zupełnie innej scenerii. Fotografie pochodzą z różnych szerokości geograficznych.
Pełnie księżyca przez cały rok noszą tradycyjne nazwy, które odnoszą się do tego, co dzieje się w przyrodzie. Październikowa pełnia ma kilka określeń, a jedno z najbardziej znanych to Księżyc Myśliwych. Nazwa wyrasta z historycznych tradycji półkuli północnej.
Księżyc Myśliwych pozostaje na niebie wyjątkowo długo, podobnie jak poprzedzający go Księżyc Żniw. Dzięki temu myśliwi mieli wtedy więcej światła na niebie.
Dobre widoki mieli pasażerowie samolotu lecącego nad San Francisco Bay w Kalifornii. Zdjęcie Tayfuna Coskuna z Anadolu pokazuje maszynę w drodze nad zatoką, a w kadrze, wysoko nad wodą, wisiał księżyc. Dla pasażerów był to widok, którego nie da się zaplanować.
W Nowym Jorku pełnia w jesiennej poświacie wznosiła się za sylwetką środkowego Manhattanu. Ten kadr uchwycił Gary Hershorn, a nad dachami miasta unosiła się ciepła, wieczorna łuna.
W Wielkiej Brytanii zdjęcia zrobili fotografowie z BBC Weather Watchers. Księżyc widać na nich nad Stoney Middleton w Derbyshire, nad Kimmeridge w Dorset oraz nad Felixstowe w Suffolk, gdzie niebo było wyjątkowo czyste.
We Włoszech pełnia wznosiła się za bazyliką Madonna dei Martiri w Molfetta na zdjęciu Davide'a Pischettoli z NurPhoto. Miała tam pomarańczowy lub czerwonawy odcień, bo znajdowała się nisko nad horyzontem. Dzieje się tak, ponieważ światło księżyca przechodzi przez dużą warstwę atmosfery, a rozproszenie krótkich fal niebieskiego światła zabarwia tarczę.
W Stambule księżyc świecił spalonym pomarańczem nad Wieżą Galata, a zdjęcie wykonał Salih Zeki Fazlioglu z Anadolu. W Bagdadzie wschodził nad placem Firdous w Iraku, co zarejestrował Ahmad al-Rubaye z AFP.
Trudno o bardziej różne kadry z jednego wieczoru. Nad zatoką w Kalifornii księżyc towarzyszył samolotowi, nad Manhattanem wchodził w miejską panoramę, a nad Molfettą i Stambułem nabierał ciepłych barw. W każdym z tych miejsc październikowa pełnia wyglądała jak coś, na co warto było poczekać. Dla fotografów był to jeden z tych wieczorów, kiedy wystarczy wyjść na dach albo na nabrzeże i poczekać na właściwe światło.