← Newsy Veritop Polska

Prokuratura wydała list gończy za Kamilem Bocheńskim, podejrzanym o spowodowanie śmiertelnego wypadku w Głogowie Małopolskim

2 październik 2026 · 2 min czytania ·
Zdjęcie: CC BY 4.0
Prokuratura w Rzeszowie wydała list gończy za Kamilem Bocheńskim, podejrzanym o spowodowanie wypadku w Głogowie Małopolskim, w którym zginęły trzy osoby.

Postanowienie o poszukiwaniu Kamila Bocheńskiego listem gończym zostało wydane 30 września, a rzeszowscy śledczy poinformowali o nim w czwartek. Mężczyzna jest podejrzany o spowodowanie wypadku w Głogowie Małopolskim, w którym zginęły trzy osoby.

Do tragedii doszło w sobotę 22 sierpnia około godziny 7.50 na drodze krajowej nr 9 w Głogowie Małopolskim. BMW X4, którym kierował Bocheński, zderzyło się czołowo z jadącą z naprzeciwka Kią Stonic. Jak na początku września podawał prokurator Krzysztof Ciechanowski, mężczyzna „w wyniku nieprawidłowej obserwacji drogi oraz niezachowania szczególnej ostrożności podjął manewr wyprzedzania, nie upewniając się, czy posiada dostateczną widoczność i wolną przestrzeń”.

Na miejscu zginęli kierowca i pasażerka Kii. Drugi pasażer tego samochodu w stanie krytycznym trafił do rzeszowskiego szpitala - miał wielonarządowe obrażenia ciała, w tym uraz głowy i liczne złamania. Zmarł 9 września.

Tuż po wypadku Bocheński również trafił do szpitala. Usłyszał zarzuty nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, a prokuratura wnioskowała o jego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Sąd nie przychylił się do wniosku i nie zastosował żadnych innych środków zapobiegawczych. Jak relacjonowała rzeszowska prokuratura, sąd motywował swoją decyzję ciężką sytuacją zdrowotną oraz stanem psychicznym podejrzanego i jego żony, związanym z utratą dziecka w lipcu. Śledczy złożyli zażalenie, a Sąd Okręgowy w Rzeszowie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny.

Pod koniec sierpnia, bez formalnego wypisu i przy asyście żony, 42-latek samowolnie opuścił Oddział Traumatologii i Ortopedii szpitala w Rzeszowie, w którym przebywał od wypadku. Od tamtej pory jest poszukiwany, a dotychczasowe działania nie przyniosły rezultatu. „Z uwagi na ukrywanie się podejrzanego, nie zdołano wykonać z jego udziałem dalszych czynności procesowych niezbędnych do zakończenia śledztwa” - przekazał prokurator Ciechanowski.

Kluczowe dla sprawy okazały się wyniki badań krwi podejrzanego. Wykazały one, że Bocheński prowadził samochód pod wpływem substancji psychotropowych - zolpidemu oraz 3-CMC. Jak wyjaśnił prokurator Ciechanowski, stężenie tych środków upośledzało jego sprawność psychomotoryczną w stopniu odpowiadającym obecności alkoholu we krwi powyżej 0,5 promila. Prokuratura zmieniła więc kwalifikację zarzucanego mu czynu. Obecnie odpowiada za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie pod wpływem substancji psychotropowych. Grozi za to co najmniej pięć lat więzienia.

Prokuratura apeluje do każdego, kto zna miejsce pobytu 42-latka, aby powiadomił o tym najbliższą jednostkę policji, prokuratora lub sąd. Przypomina też, że za ukrywanie poszukiwanego lub pomaganie mu w ucieczce grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. Bocheński urodził się 10 października 1984 roku w Biłgoraju i jest zameldowany w Rzeszowie; prokuratura podała też drugi możliwy adres w Biłgoraju.

portret Marek Sobczak
Polska
Marek Sobczak
Dziennikarz polityczny w redakcji Veritop. Śledzi krajobraz polityczny, pracę Sejmu i sprawy samorządowe. Po pracy biega, a w domu czeka na niego jamnik o imieniu Stefek.
Artykuł powstał na podstawie publicznych doniesień medialnych.