
Szefowie trzech największych firm rozwijających sztuczną inteligencję wystąpili w środę na forum ONZ. Sam Altman z OpenAI, Dario Amodei z Anthropic i Clement Delangue z Hugging Face powiedzieli, że tempo prac nad AI i związane z nią ryzyka dla społeczeństwa wymagają międzynarodowej koordynacji. Ich zdaniem pojedyncze firmy nie są w stanie same ustalić zasad, które będą działać globalnie.
Altman apelował o wspólne standardy oceny ryzyka. To samo proponowali Amodei i Delangue, choć Anthropic jest głównym rywalem OpenAI na rynku modeli językowych. Wcześniej w tym miesiącu Amodei napisał esej, w którym wezwał do spowolnienia rozwoju AI w reakcji na obawy o zagrożenie dla ludzkości. Tekst spotkał się z przychylnym przyjęciem Altmana i innych przedstawicieli branży.
Na tej samej konferencji ONZ Michael Kratsios, doradca technologiczny prezydenta USA Donalda Trumpa i były menedżer w Scale AI, odrzucił pomysł wprowadzenia jakichkolwiek nowych regulacji dotyczących sztucznej inteligencji. Przyznał, że tempo rozwoju tej technologii rośnie i że niesie ona ryzyka, ale jego zdaniem to nie jest wystarczający powód, aby wstrzymywać prace albo ograniczać je nowymi globalnymi strukturami zarządzania. Nie można pozwolić, aby międzynarodowy dialog na tym forum i innych dryfował w stronę globalnego zarządzania, dodał.
Doradca Trumpa powtórzył argument, który prezydent USA wygłaszał w ostatnich tygodniach. Administracja amerykańska stawia na utrzymanie przewagi nad Chinami i dlatego nie chce nowych globalnych struktur nadzoru nad sztuczną inteligencją. Sam Trump na forum ONZ mówił o superinteligencji i mocno sprzeciwiał się hamowaniu rozwoju AI. Wyprzedzamy Chiny w AI i szczerze mówiąc, chcę, żeby tak zostało, bo kto wygra AI, ten wygrywa, powiedział wcześniej w tym miesiącu.
Altman i inni szefowie firm technologicznych przedstawili w środę odmienne stanowisko. Jeśli AI ma być demokratyczna, najważniejsze decyzje nie mogą zapadać wyłącznie w laboratoriach w San Francisco, powiedział Altman. Jego wystąpienie odbyło się tego samego dnia i na tej samej konferencji, na której głos zabrał doradca amerykańskiego prezydenta.
Wystąpienia w ONZ pokazały wyraźny podział. Firmy, które tworzą modele sztucznej inteligencji, chcą wspólnych, międzynarodowych zasad oceny ryzyka i ostrzegają przed skutkami wyścigu bez żadnych ograniczeń. Administracja USA nie zgadza się na nowe globalne regulacje i stawia na utrzymanie technologicznej przewagi kraju. Na razie żadna ze stron nie zapowiedziała kolejnego kroku, a rozmowy nie zakończyły się żadnym wiążącym ustaleniem.