
W wiejskich rejonach Zambii jedzenie owadów od dawna jest częścią lokalnej kultury kulinarnej. Nowe badanie sugeruje, że powrót do tej praktyki mógłby pomóc gospodarstwom domowym w poprawie bezpieczeństwa żywnościowego. Wiele zależy jednak od tego, jak szeroko owady zostaną przyjęte poza społecznościami, w których tradycja ta przetrwała.
Naukowcy John Nyawali i Jasper Knight z University of the Witwatersrand w Republice Południowej Afryki przepytali 139 wiejskich gospodarstw domowych w prowincji Central w Zambii. Pytali o rodzaje i ilości owadów, jakie trafiają na stoły. Wyniki pokazują, że owady jadalne wspierają bezpieczeństwo żywnościowe i odżywianie rodzin, ale sama tradycja entomofagii, czyli jedzenia owadów, w ostatnich latach słabnie, szczególnie wśród młodszych pokoleń.
Autorzy zwracają uwagę, że owady nie są dobrze wpisane w główny nurt gospodarki ani codziennej diety. To, jak piszą, ogranicza ich potencjał do wspierania zrównoważonych źródeł utrzymania, bezpieczeństwa żywnościowego i dobrostanu.
W niektórych kulturach jedzenie owadów bywa stygmatyzowane jako prymitywne albo kojarzone z biedą. W Zambii badacze zauważyli jednak coś odwrotnego. Gospodarstwa z wyższym wykształceniem jadły więcej owadów niż te z niższym. Zdaniem naukowców wykształceni liderzy społeczności mogą pomóc w tłumaczeniu, jakie znaczenie gospodarcze i odżywcze ma ta praktyka.
W rozmowie mailowej z Mongabay współautor pracy Knight wskazał, że entomofagia zyskałaby na sile, gdyby powiązać ją z istniejącymi programami zdrowia publicznego, takimi jak edukacja o AIDS, opieka nad matką i dzieckiem oraz edukacja wczesnoszkolna. Wszystkie te działania informacyjne już istnieją, a rola owadów jako części pożywnej diety może być ich elementem, powiedział.
Owady są zdrowe, pożywne i darmowe. Obok innych produktów mogą uczynić systemy żywnościowe bardziej bezpiecznymi i uzupełnić dochody gospodarstw domowych, dodał.
Badacze podkreślają, że hodowla owadów powinna pozostać niewielka. Chodzi o to, by tworzyła zrównoważone dochody i poprawiała bezpieczeństwo żywnościowe w Afryce. Gdyby hodowlę owadów przejęły duże firmy rolne, tak jak stało się z innymi rodzajami produkcji, tylko umocniłoby to istniejący porządek i nie pomogło wiejskim społecznościom w rozwoju, ocenił Knight.
Arnold van Huis z Wageningen University & Research w Holandii, ekspert od entomofagii w Afryce, który nie brał udziału w badaniu, ma odmienne zdanie. Jego zdaniem bez komercji praktyka może zniknąć. Jeśli spożycie owadów nie będzie wspierane przez komercjalizację, w tym rozwój hodowli, ta praktyka może stopniowo zanikać, powiedział. Zwrócił uwagę na trudności. Metody hodowli opracowano dla niektórych gatunków, jak świerszcze, ale dla gąsienic potrzebne są dalsze badania, a termity są szczególnie trudne w hodowli.