
Pentagon potwierdził, że bada możliwość stałego stacjonowania sił amerykańskich w Polsce. Wzmianka na ten temat pojawiła się w oświadczeniu wiceszefa Pentagonu Elbridge'a Colby'ego na temat wdrażania Strategii Obrony Narodowej (NDS).
"Robimy to na poziomie dwustronnym, prowadząc rozmowy techniczne (...) oraz przez inne okazje do bliższej współpracy, takich jak bieżące badanie potencjalnych możliwości utworzenia stałej bazy sił zbrojnych USA w Polsce" - napisano w dokumencie przesłanym Kongresowi.
W części poświęconej Europie Colby stwierdził, że w myśl strategii zakładającej przesunięcie ciężaru odpowiedzialności za obronę Europy, Departament Obrony jest obecnie skupiony na "pokazywaniu i pomocy (sojusznikom)" w tym, jak sprostać temu zadaniu.
Ostatnie rozmowy na ten temat odbyły się w minionym tygodniu, kiedy z Colbym rozmawiali wiceszefowie MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka i Paweł Zalewski. Wcześniej o "wielkich postępach" w sprawie stałej bazy w Polsce mówił prezydent USA Donald Trump, co zostało zinterpretowane jako potwierdzenie, że decyzja w tej sprawie zapadła.
To samo oświadczenie potwierdza redukcję liczby brygadowych zespołów bojowych (BCT) w Europie o dwa, z pięciu do trzech. Jedną z wycofanych brygad była stacjonująca rotacyjnie w Polsce, druga w Rumunii. Oświadczenie wiceszefa Pentagonu zdaje się sugerować, że jednostka ta nie powróci do Polski.
Mówiąc o trwającym przeglądzie sił USA w Europie, który zdecyduje o długotrwałym rozmieszczeniu wojsk, Colby zaznaczył, że decyzje oparte zostaną na analizach Dowództwa Europejskiego Stanów Zjednoczonych, a także na konsultacjach z Kongresem, NATO i sojusznikami. Stolice europejskie otrzymały kwestionariusze, na które - jak ocenił - odpowiadały "merytorycznie".
O Ukrainie Colby napisał, że europejskie przywództwo w jej wsparciu jest "możliwe i właściwe", a sojusznicy pokrywają już koszty amerykańskiej pomocy w ramach mechanizmu PURL. Zdaniem wiceszefa Pentagonu ukraińscy obrońcy "utrzymują linię frontu" i uniemożliwiają dalsze postępy Rosji, co sprzyja trwałemu pokojowi.
W części dotyczącej Indo-Pacyfiku Colby napisał, że USA prowadzą z Chinami kontakty na wielu szczeblach "w częstotliwości i randze niespotykanej od lat". Pentagon podtrzymuje strategię "odstraszania przez odmowę dostępu" wzdłuż Pierwszego Łańcucha Wysp, czyli Japonii, Tajwanu i Filipin. Ma ona sprawić, by "agresja była niewykonalna, eskalacja nieatrakcyjna, a wojna uznana za irracjonalną". Colby wspomniał też o pierwszych wspólnych ćwiczeniach z amerykańskim systemem rakietowym średniego zasięgu Typhon oraz o zwiększonych inwestycjach w siły USA w regionie i produkcję kluczowej amunicji.