
Poniedziałek nie będzie należał do najprzyjemniejszych dni. Znad zachodu i południa nadciąga wilgotny front, który przyniesie zachmurzone niebo i przelotne opady deszczu. Temperatura niemal w całym kraju zatrzyma się na kilkunastu stopniach, a wiatr miejscami da się we znaki. Najlepiej na tle reszty Polski wypadnie Szczecin.
Tam termometry pokażą maksymalnie 17 stopni Celsjusza, a odczuwalnie będzie około 16. Niebo pozostanie częściowo zachmurzone tylko w 40 procentach, a deszcz ma być raczej symboliczny, bo zaledwie 0,5 mm. Słońce wstanie o 6:45 i zajdzie o 19:04. To w praktyce jedyne miasto z całej czwórki, w którym aurę da się przeżyć bez parasola.
Zupełnie inaczej będzie na wschodzie i w centrum. W Łodzi prognozy zakładają zachmurzenie w 83 procentach i opady na poziomie 5,1 mm. Temperatura rzeczywista wyniesie 14 stopni, ale przez wiatr i wilgoć odczujemy tylko 11. Wiatr może rozpędzić się do 24 m na sekundę, a dzień będzie dość krótki, bo słońce wstaje o 6:26, a chowa się za horyzont o 18:44.
Podobnie czeka Rzeszów. Tam chmury zakryją 81 procent nieba, a termometry wskażą 14 stopni, choć odczuwalnie będzie chłodniej, bo około 11. Spadnie 3,8 mm deszczu, a wiatr osiągnie prędkość 24,1 m na sekundę. Wschód słońca o 6:16 i zachód o 18:33 oznaczają, że dni stają się już wyraźnie krótsze.
Najwięcej wiatru prognozuje się w Katowicach. Tam porywy mogą dochodzić do 30 m na sekundę, a temperatura zatrzyma się na 13 stopniach, przy odczuciu 12. Zachmurzenie obejmie 67 procent nieba, natomiast opady wyniosą około 5 mm. To oznacza, że przejście przez miasto bez kurtki przeciwdeszczowej może skończyć się przemoczeniem.
Osoby wrażliwe na zmiany ciśnienia mogą w poniedziałek odczuć rozdrażnienie, bóle głowy czy problemy z koncentracją – wahania baryczne przy tak pochmurnej i wietrznej aurze bywają dotkliwe. Na pocieszenie warto przypomnieć, że już w kolejnych dniach synoptycy zapowiadają poprawę. Od środy w większości regionów ma się przejaśniać, a pod koniec tygodnia temperatura ma wrócić do 20–22 stopni, w szczególności na południu kraju. Ten chłodny i deszczowy poniedziałek wygląda więc na wyjątek, a nie zapowiedź całego tygodnia.