
Przewodniczący Związku Zawodowego „Policyjna Solidarność” Jacek Łukasik wystosował list otwarty do komendanta głównego policji gen. Marka Boronia. Domaga się w nim jasnego stanowiska wobec działań funkcjonariuszy przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie. Dokument opublikowano w mediach społecznościowych, a przed godz. 14 przyszła odpowiedź szefa policji.
Łukasik zwraca uwagę, że wśród policjantów skierowanych do zabezpieczania wydarzeń w stolicy dominowali młodzi funkcjonariusze, którzy dopiero ukończyli kurs podstawowy. „Policjanci skierowani do pełnienia służby na terenie miasta stołecznego Warszawy, to w dużej mierze młodzi funkcjonariusze odbywający adaptację zawodową po ukończeniu kursu podstawowego, którzy nie posiadają odpowiedniego doświadczenia w zabezpieczaniu tego typu zdarzeń” - napisał.
Związek podnosi też wątpliwości prawne. Jego zdaniem potwierdzeniem tych obaw są informacje o odmowie wejścia na teren Trybunału Konstytucyjnego przez parlamentarzystów oraz sytuacja z udziałem Prezydenta RP, który musiał przeciskać się przez kordon policji i został pozbawiony należytej ochrony ze strony Służby Ochrony Państwa. „Działania te wywołały w środowisku policyjnym uzasadnione obawy co do ich zgodności z obowiązującym prawem” - czytamy w liście.
Policyjna Solidarność informuje również o pytaniach od rodzin funkcjonariuszy, zaniepokojonych o ich zdrowie i życie. Policjanci mają poczucie, że zostali sami z oskarżeniami o popełnianie przestępstw w związku z wykonywaniem poleceń przełożonych. W liście mowa jest także o spadku morale, który może zagrozić poziomowi bezpieczeństwa wewnętrznego w kraju. Łukasik przypomina o podobnych kryzysach z lat 2018 i 2021.
W liście pojawia się też odniesienie do pisma nadinsp. Tomasza Michułki, skierowanego do funkcjonariuszy w całym kraju przed wydarzeniami sprzed TK. Według związkowców jednoznacznie wskazuje ono, że sytuacja mogła być wcześniej planowana i konsultowana z kierownictwem policji. W dokumencie, który pojawił się w sieci, policjantom z wydziałów prewencji polecono mieć przy sobie m.in. pistolety maszynowe.
Komendant główny policji odpowiedział w mediach społecznościowych. „Chcę was z całą mocą zapewnić: wszystkie ostatnie działania policji pod TK były w pełni zgodne z obowiązującymi przepisami prawa” - napisał gen. Marek Boroń. Zaznaczył, że obecność policjantów była konieczna dla bezpieczeństwa osób znajdujących się wewnątrz Trybunału oraz tysięcy zgromadzonych przed budynkiem, a rolą funkcjonariuszy nie jest ocena funkcjonowania TK, lecz realizacja zadań zawartych w ustawie o policji.
Szef policji zapewnił, że nie pozwoli, aby ktokolwiek z mundurowych został narażony na odpowiedzialność niezgodną z prawem. „Nie ma mojej zgody na burzenie poczucia bezpieczeństwa” - dodał. Podziękował funkcjonariuszom za profesjonalizm i podkreślił, że policja nigdy nie jest stroną żadnego sporu.