← Newsy Veritop Świat

Protesty przeciwko kosztom życia wracają do Francji i w Halloween obejmą też Niemcy

31 październik 2026 · 2 min czytania ·
Zdjęcie: Zdjęcie własne (CMS)
Francja szykuje się na trzeci weekend protestów, a rząd ostrzega przed bardzo wysokim ryzykiem przemocy. W sobotę manifestacje przeniosą się do Niemiec.

Francja przygotowuje się na trzeci z rzędu weekend protestów. Rząd ostrzega, że ryzyko przemocy jest bardzo wysokie, a policja ma być gotowa na zamieszki i próby plądrowania na obrzeżach demonstracji. Aktywiści na Halloween wezwali Francuzów, by dali odczuć swoją złość z powodu kosztów życia i słabo działających usług publicznych, w tym edukacji i mieszkalnictwa. Napięcia utrzymują się w całym kraju.

To część szerszej fali, która od tygodni przetacza się przez Europę. Studenckie demonstracje, momentami gwałtowne, wstrząsnęły Włochami, Hiszpanią, Portugalią, Albanią i Francją. W sobotę protesty mają sięgnąć także Niemiec. Władze obawiają się, że na obrzeżach demonstracji dojdzie do grabieży i rozruchów, dlatego zmobilizowano dodatkowe siły porządkowe.

W Berlinie luźne porozumienie grup pod nazwą Gen Z regelt, czyli „Gen Z to ogarnia”, wezwało zwolenników do wyjścia na ulice ponad 30 miast. Uczestnicy domagają się większych wydatków na szkoły, ochronę klimatu i mieszkalnictwo, a także sprzeciwiają się planom przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej. Około 10 tysięcy osób, głównie uczniów, studentów i ich rodziców, spodziewanych jest w sobotę po południu przed Bramą Brandenburską. Mniejsza zbiórka zaplanowana jest na wczesny wieczór w dzielnicy Mitte. Duże wiece zapowiedziano też w Kolonii, Monachium, Frankfurcie i Hamburgu.

Jeszcze w piątek pracownicy zabezpieczali witryny sklepów, między innymi jubilera Tiffany & Co. W Lipsku plakaty zapowiadały sobotnią demonstrację na Augustusplatz.

Politycy w Niemczech spierają się o to, jak mówić o protestach. Alexander Throm z frakcji rządzącej CDU napisał w „Handelsblatt”, że scen takich jak we Francji trzeba za wszelką cenę uniknąć. Współprzewodniczący opozycyjnej Partii Zielonych Felix Banaszak ostrzegał z kolei przed stawianiem młodzieży pod ogólnym podejrzeniem. Jego zdaniem retoryka CDU, która z góry kryminalizuje protesty i przedstawia je jako dzieło band, może popchnąć ludzi ku radykalizacji.

Berlińska szefowa policji Barbara Slowik Meisel zapowiedziała dodatkowe 1500 funkcjonariuszy w stolicy. Zaznaczyła jednak, że nie ma konkretnych dowodów na planowanie skoordynowanego plądrowania i niewiele wskazuje na to, by ludzie lub mienie mieli znaleźć się pod atakiem. Organizatorzy z Gen Z regelt apelują o spokój. „Nasz protest jest pokojowy, bez wyjątku. Przemoc jest sprzeczna z tym, za czym się opowiadamy” - przekonują w mediach społecznościowych. Dodają, że tylko pokojowe środki pozwolą coś wspólnie osiągnąć.

portret Anna Kowalczyk
Świat
Anna Kowalczyk
Korespondentka zagraniczna w redakcji Veritop. Komentuje politykę międzynarodową, konflikty i dyplomację. Wolne chwile spędza na rowerze i w kuchni eksperymentując z przepisami z całego świata.
Artykuł powstał na podstawie publicznych doniesień medialnych.