
Polski Związek Piłki Nożnej poinformował o kolejnej zmianie w składzie reprezentacji Polski przed zbliżającymi się meczami Ligi Narodów. Do kadry dołącza Sławomir Abramowicz, bramkarz Jagiellonii Białystok, który zastąpi Bartłomieja Drągowskiego z Widzewa Łódź.
To dla Abramowicza duży krok, bo do tej pory znajdował się w kręgu młodzieżowej kadry. W ostatnich miesiącach prezentował jednak tak wysoką formę w Ekstraklasie, że nie umknęło to uwadze sztabu reprezentacji Jana Urbana. Bramkarz Jagiellonii wchodzi do składu w momencie, w którym każde miejsce w bramce waży więcej niż zwykle.
Drągowski nie zagra z powodu urazu. Według informacji Mateusza Borka bramkarz Widzewa zmaga się z problemem z plecami. Jeszcze dzień wcześniej to on był rozwiązaniem awaryjnym, powołanym w miejsce Kamila Grabary.
Grabara wypadł z gry po treningu Juventusu Turyn, na którym doznał uszkodzenia więzadła krzyżowego przedniego w prawym kolanie. Bramkarza czeka dłuższa przerwa, a jego miejsce miał zająć właśnie Drągowski. Zamiast tego kadra musiała szukać kolejnego nazwiska.
Abramowicz nie był w podstawowych planach na to zgrupowanie. Jeszcze niedawno jego nazwisko pojawiało się w młodzieżowej kadrze, a nie przy pierwszej reprezentacji. Teraz wskakuje do składu, w którym trzy nazwiska na jednej pozycji zmieniły się w ciągu kilku dni.
To już druga poważna kontuzja wśród polskich bramkarzy w ostatnich dniach. Pech nie opuszcza polskich golkiperów, a kolejne zmiany w składzie pokazują, jak cienka jest teraz granica między formą a zdrowiem w tej formacji.
Przed Biało-Czerwonymi wymagające tygodnie. W pierwszym z dwóch jesiennych okienek reprezentacyjnych Polacy zagrają kolejno z Bośnią i Hercegowiną w Warszawie już w najbliższy piątek, a następnie ze Szwecją w Sztokholmie. 2 października na PGE Narodowym czeka ich mecz z Rumunią, a kilka dni później rewanż z Bośniakami w Zenicy.
W kadrze trwa więc wymiana nazwisk na jednej pozycji. Abramowicz dołącza do zgrupowania przed meczem z Bośnią i Hercegowiną, a terminarz nie daje zbyt wiele czasu na spokojne próby.
Dla Abramowicza to z kolei ogromna szansa na pokazanie się selekcjonerowi i kibicom. Najwięcej zależy od tego, jak szybko odnajdzie się w nowym otoczeniu i czy dostanie szansę na boisku. W kadrze, w której na bramkarzy spadło w ostatnich dniach tyle problemów, nawet jedno dobre zgrupowanie może zmienić bardzo wiele.