
Ukraina odzyskała pełną sprawność systemów łączności satelitarnej Starlink i Starshield. Ograniczenia, które przez ponad tydzień utrudniały pracę ukraińskiej armii, zniknęły w nocy z piątku na sobotę, a rano prędkości były już wystarczające do realizacji kluczowych zadań.
– Przywrócono działanie Starlinka i Starshielda przy takich prędkościach, jakie były możliwe przed wprowadzeniem wszystkich tych ograniczeń. Teraz prędkości odpowiadają naszym potrzebom – podkreślił w sobotnim wystąpieniu wideo Wołodymyr Zełenski. Prezydent dodał, że ma to duże znaczenie dla logistyki na froncie i obrony Ukrainy przed odrzutowymi dronami Shahedami. Rosyjskie bezzałogowce lecą z prędkością nawet 380 km/h, a wcześniejsze ograniczenia powodowały zrywanie połączenia przy ruchu powyżej 160 km/h.
O przywróceniu łączności informował wcześniej minister obrony Ukrainy Jewhenij Chmara. Jak przekazał, systemy monitorujące odnotowały powrót prędkości Starlink/Starshield powyżej 400 km/h i połączenie jest stabilne. Chmara zaznaczył, że zmiana jest ważna przede wszystkim dla frontu, dla żołnierzy, dla funkcjonowania dronów, logistyki i łączności. Według niego raport w tej sprawie trafił do prezydenta, a przeprowadzone kontrole miały potwierdzić przywrócenie łączności.
Problemy zaczęły się w nocy z 13 na 14 października. Terminale Starshield traciły połączenie po przekroczeniu określonej prędkości przemieszczania się – w zależności od jednostki ograniczenia występowały przy prędkościach od około 72 do 161 km/h. Zakłócenia uderzyły w ukraińskie drony oraz systemy służące do zwalczania rosyjskich bezzałogowców. Według informacji przytaczanych przez ukraińskie media liczba skutecznych uderzeń w rosyjski sprzęt spadła po wprowadzeniu ograniczeń ponad dwukrotnie.
Sprawa stała się punktem sporu między Kijowem a Waszyngtonem. Ograniczenia pojawiły się niedługo po tym, jak Donald Trump ogłosił umowę na zakup rosyjskiego oleju napędowego, jednocześnie wywierając nacisk na Kijów, by zaprzestał ataków na rosyjskie rafinerie ropy naftowej. 16 października Trump zapewniał, że Biały Dom nie brał udziału w ograniczaniu możliwości korzystania z systemu przez ukraińską armię. „The Telegraph” informował natomiast, że dyrektor generalny SpaceX Elon Musk zasugerował prezydentowi USA ograniczenie przepustowości sieci satelitarnych. W piątek doradca Zełenskiego do spraw technologii obronnych Serhij Beskrestnow mówił, że Ukraina nie widzi zniesienia restrykcji. Dzień później Trump stwierdził, że Musk już zniósł ograniczenie prędkości, ale nie chciał powiedzieć, czy osobiście do niego dzwonił.
W sobotnim wystąpieniu Zełenski podziękował amerykańskim partnerom. Wymienił kongresmenów, senatorów, media, Departament Stanu USA oraz prezydenta Donalda Trumpa. – Dziękuję wszystkim Amerykanom, wszystkim naszym partnerom, którzy potraktowali tę sprawę poważnie i rzeczywiście nam pomagają – powiedział.
Starshield to program SpaceX przeznaczony dla rządów, wojska i służb bezpieczeństwa, rozwijany na bazie technologii cywilnego Starlinka. Służy między innymi do szyfrowanej łączności satelitarnej dla instytucji państwowych, obsługi ładunków wojskowych i wywiadowczych oraz bezpiecznej transmisji danych.