
Czy ukryta moc morza może zasilić energią nadmorskie miejscowości? Inżynier David Mummery szukał odpowiedzi nie przy biurku, lecz w wartkim nurcie rzeki w szkockich Highlands. To sekretne miejsce, w którym szybko płynąca woda jest kluczem do zrozumienia ogromnej siły wody. Płynie tam tak szybko, że trudno się jej oprzeć.
Mummery trafił tam ponad dekadę temu. Przywiązał mocno długi sznur w poprzek rzeki, a potem wpłynął w nurt. Chwycił go pewnie i pozwolił, żeby niepowstrzymany prąd przepłynął nad nim, gdy zanurzył głowę pod powierzchnię. Sznur był jedynym punktem oparcia w wodzie, która płynęła z ogromną siłą. Leżał w potężnych bystrzach i czuł, jak woda go otacza. Chciał poczuć jej ruch, a nie tylko policzyć go na papierze.
– Jako inżynier wykonujemy obliczenia i tym podobne rzeczy – mówi. – Ale czasem można zyskać znacznie więcej, dotykając wody i czując ją. Same liczby nie mówią wszystkiego o tym, co dzieje się w nurcie.
– Byłem pod rzeką i czułem turbulencje wody, która nade mną płynęła – opowiada. – Starałem się sobie wyobrazić, jak ta turbina powinna współdziałać z tym środowiskiem, żeby zrozumieć, w jaki sposób działa woda. Właśnie wtedy powstał pomysł na nowy typ niewielkiego generatora energii pływowej.
Jego pomysł stał się Swimmer Turbine, generatorem pływowym o mocy 50 kW. Nazwa pochodzi z tego doświadczenia w rzece, a słowo swimmer znaczy po prostu pływak. Sama konstrukcja powstała z myślą o pracy w wodzie, którą inżynier poznał osobiście.
Urządzenie z włókna szklanego i stali jest zakotwiczone na dnie morza i pozostaje niewidoczne pod powierzchnią wody. Z brzegu trudno dostrzec, że w danym miejscu pracuje generator. Dzięki temu z powierzchni widać tylko wodę, choć urządzenie pracuje tuż pod nią. Swimmer Turbine może wytworzyć dość energii elektrycznej, by zasilić około 30 domów.
Prototyp stanął w Strangford Narrows w Irlandii Północnej. Zdjęcia urządzenia udostępniła firma Flex Marine Power.
Mummery mówi, że to innowacja, która może zmienić życie ludzi w nadmorskich społecznościach. Woda ma w sobie moc, której nie widać na pierwszy rzut oka, i właśnie ta ukryta energia jest tu najciekawsza. Pytanie o ukrytą moc morza wciąż pozostaje otwarte, ale jedna odpowiedź już płynie pod powierzchnią wody.