← Newsy Veritop Świat

Tajne spotkanie dowódców dziewięciu państw w Niemczech. USA zapewniły sojuszników, że nie wycofają się z Bliskiego Wschodu

16 wrzesień 2026 · 2 min czytania ·
Zdjęcie: Zdjęcie własne (CMS)
Dowódcy wojskowi dziewięciu państw spotkali się niejawnie w Niemczech, by omówić wojnę z Iranem. USA zapewniły sojuszników, że nie wycofają się z Bliskiego Wschodu.

W ustronnym ośrodku narciarskim w Niemczech zebrali się dowódcy sił zbrojnych dziewięciu państw. Rozmawiali o sytuacji w regionie i o przebiegu wojny z Iranem. Na spotkanie przyjechali przedstawiciele Izraela, USA, Egiptu, Arabii Saudyjskiej, Kataru, Bahrajnu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kuwejtu i Jordanii.

Gospodarzem był szef Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) admirał Brad Cooper. Było to pierwsze zgromadzenie tej skali od czasu, gdy w lutym Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły wspólną kampanię zbrojną wymierzoną w Iran. Portal Axios, powołując się na dwóch izraelskich urzędników, zwraca uwagę, że podobne rozmowy zdarzały się już wcześniej - mimo braku oficjalnych stosunków dyplomatycznych między Izraelem a częścią arabskich państw, przede wszystkim Arabią Saudyjską i Katarem. To, że przy jednym stole siadają dziś dowódcy, którzy oficjalnie nie mają ze sobą żadnych relacji, pokazuje, jak bardzo zmienił się układ sił w regionie.

Podczas spotkania szef Sztabu Generalnego Sił Obronnych Izraela generał Ejal Zamir przedstawił swoim odpowiednikom informacje na temat operacji armii na różnych frontach. Admirał Cooper zapewnił zebranych, że amerykańskie wojsko nie wycofa się z regionu, mimo irańskich ataków na bazy USA. Omówił również amerykańskie plany dotyczące zwiększenia ruchu morskiego w cieśninie Ormuz - szlaku, którym przed wybuchem wojny płynęła jedna piąta światowego eksportu ropy i gazu.

Fakt spotkania potwierdziło samo dowództwo CENTCOM. W oświadczeniu dla Axios poinformowało, że "gościło wysokich rangą dowódców wojskowych z ośmiu państw podczas zaplanowanej konferencji w Niemczech", a przywódcy "omawiali możliwości zacieśnienia współpracy w zakresie bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie".

W kuluarach dużo mówiło się o kontaktach izraelsko-saudyjskich. Izrael i Arabia Saudyjska przy wsparciu CENTCOM zastanawiają się, jak przeciwdziałać rebeliantom Huti. To oni w ostatnim tygodniu uderzyli w saudyjską infrastrukturę: drony trafiły między innymi w rurociąg Wschód–Zachód i stacje pomp, co wstrzymało przesył ropy i odbiło się na międzynarodowych rynkach. Rijad poinformował też, że jego siły zestrzeliły drona zmierzającego w kierunku Mekki, najświętszego miasta muzułmanów.

Walczący z Rijadem rebelianci nie są jedynym zmartwieniem sojuszu. Wojna z Iranem, który zablokował cieśninę Ormuz i uderza w amerykańskie bazy, sprawia, że bezpieczeństwo morskich szlaków wraca na pierwszy plan rozmów. Arabia Saudyjska musiała przekierować część eksportu ropy na rurociąg Wschód–Zachód i do portów nad Morzem Czerwonym, skąd surowiec płynie dalej do Azji przez cieśninę Bab al-Mandab.

Spotkanie w niemieckim kurorcie to kolejny sygnał, jak bardzo bliskowschodnie napięcia splatają się dziś z globalną gospodarką. Sojusznicy wyraźnie szukają odpowiedzi na te wyzwania wspólnie - z Amerykanami w roli gospodarzy i gwaranta bezpieczeństwa w regionie.

portret Anna Kowalczyk
Świat
Anna Kowalczyk
Korespondentka zagraniczna w redakcji Veritop. Komentuje politykę międzynarodową, konflikty i dyplomację. Wolne chwile spędza na rowerze i w kuchni eksperymentując z przepisami z całego świata.
Artykuł powstał na podstawie publicznych doniesień medialnych.