← Newsy Veritop Biznes

Raport po napaści w hotelu Travelodge: goście wciąż nie są bezpieczni

1 październik 2026 · 2 min czytania ·
Zdjęcie: Zdjęcie własne (CMS)
Raport po napaści seksualnej na gościa hotelu Travelodge w Maidenhead krytykuje firmę za to, jak potraktowała ofiarę. Goście wciąż nie są bezpieczni.

Opublikowany w czwartek raport liczący 70 stron nie pozostawia złudzeń co do tego, jak sieć hoteli Travelodge potraktowała kobietę, która w grudniu 2022 roku padła ofiarą poważnej napaści seksualnej w swoim pokoju w hotelu w Maidenhead. Sprawca, Kyran Smith, podszedł do recepcji i podał się za jej chłopaka. Kopię klucza do pokoju dostał w niespełna trzy minuty, a obsługująca go recepcjonistka nie miała żadnego przeszkolenia w zakresie bezpieczeństwa kluczy. Mężczyzna został skazany w styczniu na siedem i pół roku więzienia.

Pracami nad raportem kierował adwokat Paul Greaney KC. Jego zdaniem polityka bezpieczeństwa obowiązująca w Travelodge w grudniu 2022 roku nie nadawała się do zapewnienia gościom bezpieczeństwa. W raporcie kobieta występuje jako „Lily". Greaney stwierdził, że została przez sieć potraktowana w sposób niestosowny i niesprawiedliwy, a właściwie haniebny. Reakcja firmy na jej skargę wynikała, jak napisał, z chęci pozbycia się problemu tak szybko i tanio, jak to możliwe.

Kobieta wysłała skargę mailem w styczniu 2023 roku, między innymi do ówczesnej szefowej sieci Jo Boydell. Ustalono, że biuro Boydell zajęło się wiadomością bez jej wiedzy i sprawa trafiła do niej dopiero w marcu 2026 roku. Skargę badał menedżer, który sam był w niej krytykowany. Obsługa klienta zaproponowała kobiecie zwrot kosztów jednej nocy, około 30 funtów. Sama zainteresowana nazwała tę kwotę obraźliwą. Greaney ocenił, że postępowanie Travelodge wobec niej nie spełniło żadnego ze standardów, jakich opinia publiczna oczekiwałaby od takiej organizacji, i było po prostu karygodne.

Raport nie kończy się jednak na sprawie z Maidenhead. Greaney przyznał, że sieć od marca pracuje nad poprawą polityki bezpieczeństwa i szkoleń, ale uznał, że zrobiono za mało. Latem tego roku goście zgłaszali próby wejścia do pokojów w blisko jednym na dziesięć hoteli Travelodge, czyli w około 60 obiektach. W firmie wciąż nie ma polityki dotyczącej przemocy wobec kobiet i dziewcząt. Zdaniem Greaneya wykształciła się kultura, w której próby wejścia do pokoju traktowano jako jedną z tych rzeczy. Dodał, że nie jest przekonany, by zrobiono wystarczająco dużo, aby goście czuli się bezpiecznie. Odpowiedzialność za zaniedbania ponosi przede wszystkim organizacja, a nie pojedynczy pracownicy.

Jo Boydell odeszła ze stanowiska dyrektor generalnej w sierpniu. Travelodge przeprosiła kobietę bez zastrzeżeń.

portret Katarzyna Lewandowska
Biznes
Katarzyna Lewandowska
Dziennikarka ekonomiczna. Zajmuje się rynkami, stawami procentowymi i firmami. Uwielbia górskie wędrówki, a wieczorami czyta biografie znanych przedsiębiorców.
Artykuł powstał na podstawie publicznych doniesień medialnych.