
Osoby zmagające się z artrozą kolana mogą łagodzić ból bez tabletek, zastrzyków i operacji. Chodzi o trening chodu, czyli niewielką korektę sposobu stawiania stopy podczas chodzenia. Wyniki rocznego badania klinicznego opublikowano w czasopiśmie „The Lancet Rheumatology”.
Ta metoda zmienia mechanikę chodzenia, żeby zmniejszyć nacisk na najbardziej wrażliwe części kolana. Kolano ma część wewnętrzną, nazywaną przedziałem przyśrodkowym, oraz część zewnętrzną, nazywaną przedziałem bocznym. Podczas normalnego chodzenia to część wewnętrzna przenosi większe obciążenie, dlatego właśnie tam najczęściej rozwija się artroza. Odpowiednio dobrany kąt ustawienia stopy pozwala to obciążenie zmniejszyć.
W badaniu wzięły udział osoby z łagodną i umiarkowaną artrozą przyśrodkowej części kolana. Po roku uczestnicy, którzy nauczyli się chodzić z indywidualnie dobranym ustawieniem stopy, zgłaszali istotnie mniejszy ból niż osoby z grupy placebo. Siła tego efektu była porównywalna z działaniem niektórych powszechnie stosowanych leków. Co ważne, u uczestników treningu zaobserwowano również oznaki wolniejszej degradacji chrząstki stawowej.
To pierwsze randomizowane badanie kontrolowane placebo, które pokazało, że spersonalizowany trening chodu pomaga osobom z artrozą kolana przez cały rok.
Badanie przeprowadzili naukowcy z University of Utah, New York University i Stanford University. Współkierował nim Scott Uhlrich, adiunkt inżynierii mechanicznej na University of Utah. „Od dawna wiemy, że u osób z artrozą większe obciążenie kolana przyspiesza rozwój choroby, a zmiana kąta ustawienia stopy potrafi je zmniejszyć” – mówi Uhlrich. „Sam pomysł interwencji biomechanicznej nie jest nowy, brakowało jednak randomizowanych badań kontrolowanych placebo, które pokazałyby, że taka interwencja naprawdę działa”.
Kluczowe okazało się dopasowanie zaleceń do konkretnej osoby. Idealny kąt ustawienia stopy różni się u każdego pacjenta i zależy od naturalnego sposobu chodzenia. Wcześniejsze próby zalecały wszystkim to samo rozwiązanie, przez co część osób wcale nie odciążała stawu, a nawet obciążała go bardziej.
Dlatego podczas pierwszych dwóch wizyt uczestnicy przechodzili badanie MRI i chodzili po bieżni z czujnikami nacisku, a kamery rejestrowały mechanikę ich kroku. Na tej podstawie naukowcy ustalali, czy lepiej sprawdzi się skręcenie palców do wewnątrz czy na zewnątrz oraz czy korekta powinna wynosić 5 czy 10 stopni.
Artroza dotyka około 22 proc. dorosłych po czterdziestce i jest jedną z głównych przyczyn niepełnosprawności. Z czasem niszczy chrząstkę, która amortyzuje końce kości, a medycyna nie potrafi jej odtworzyć. Ćwiczenia, fizjoterapia, kontrola wagi i leki pomagają łagodzić objawy, ale osoby z zaawansowaną chorobą mogą ostatecznie potrzebować operacji wymiany stawu. Leki przeciwbólowe nie rozwiązują jednak problemu nadmiernego nacisku na kolano, który napędza rozwój choroby – a właśnie na to źródło działa trening chodu.