
Donald Trump zaostrza naciski na Republikanów w amerykańskim Senacie, by zakończyć praktykę przestawiania zegarów dwa razy w roku, którą Amerykanie stosują od dziesięcioleci, aby zyskać więcej światła w ciągu dnia. W sobotę prezydent USA opublikował numer telefonu, który - jak twierdził - należał do senatora Toma Cottona. Wezwał też mieszkańców Arkansas, aby wywarli na niego presję.
W sobotnim wpisie na Truth Social Trump skrytykował Cottona za „blokowanie” ustawy Sunshine Protection Act, którą prezydent nazywa „ustawą o końcu przestawiania zegarów”. „Z jakiegoś powodu Tom zatrzymuje ustawę, a w Senacie jest to bardzo łatwe - wystarczy jedna osoba!” - napisał o republikaninie z Arkansas. Dodał, że ustawa „powinna przejść przytłaczającą większością głosów, w sposób ponadpartyjny”.
Prezydent regularnie zabiega o przyjęcie ustawy wprowadzającej całoroczny czas letni, która zniosłaby obowiązek przestawiania zegarów. W lipcu projekt przeszedł przez Izbę Reprezentantów stosunkiem głosów 308 do 117. W piątek Trump po raz kolejny zaapelował do Senatu o jej przyjęcie. „Nikt nie chce spędzać swojego cennego czasu na bieganiu to tu, to tam i cofaniu zegarów dwa razy w roku - popołudniowe słońce jest lepsze niż to wczesnoporanne!” - przekonywał.
Cotton już wcześniej sprzeciwiał się ustawie. W ubiegłym roku podczas wystąpienia na sali Senatu przekonywał, że zimą rolnicy, pracownicy budowlani, osoby dojeżdżające do pracy i dzieci idące do szkoły rozpoczynaliby dzień po ciemku. Trump odparł ten argument w osobnym wpisie, pisząc, że ustawa „byłaby bardzo miłym i łatwym zwycięstwem Partii Republikańskiej”. „Gdyby Tom Cotton stawiał Arkansas na pierwszym miejscu, dałby mieszkańcom dodatkową godzinę światła dziennego, a co ważniejsze - nie musieliby biegać po domach, gospodarstwach, miejscach pracy i wszędzie indziej dwa razy w roku, zmieniając zegary i często o tym zapominając” - napisał prezydent.
Prezydent, zapalony golfista, wymienił też rozgrywki PGA jako kolejny atut ustawy. Upublicznienie numeru telefonu przypomina sytuację z prawyborów prezydenckich Partii Republikańskiej w 2016 roku, gdy ówczesny kandydat Trump podał numer senatora Lindsey'a Grahama po tym, jak Graham go skrytykował. Redakcja Al Jazeery próbowała dodzwonić się pod numer z wpisu, ale automatyczna wiadomość poinformowała, że skrzynka poczty głosowej jest pełna. Rzecznik Cottona i Biały Dom nie odpowiedzieli na prośby o komentarz.