
Trzyletni chłopiec został potrącony przez karetkę pogotowia na terenie przedszkola w Jedliczu w powiecie krośnieńskim, w województwie podkarpackim. Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godz. 11 przy ul. Rejtana, w trakcie pokazów ratownictwa medycznego.
Ze wstępnych informacji wynika, że stan dziecka jest ciężki. Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który wylądował przy przedszkolu. Ratownicy udzielili chłopcu pomocy, ale ze względu na złe warunki atmosferyczne maszyna nie mogła wystartować. Ostatecznie nieprzytomne dziecko przetransportowała do szpitala w Rzeszowie karetka pogotowia.
Na miejscu pracują policjanci z Krosna oraz prokurator z Prokuratury Rejonowej w Krośnie. W akcji brali udział także strażacy ochotnicy z Jedlicza i zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Trwa ustalanie okoliczności zdarzenia. Wiadomo, że kierowca karetki był trzeźwy. Szczegóły wydarzenia ma przedstawić prokuratura w oficjalnym komunikacie, najprawdopodobniej we wtorek.
Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, stan trzylatka jest ciężki. Policja potwierdza jedynie, że dziecko zostało przetransportowane do szpitala. – Wyjaśniane są okoliczności potrącenia trzyletniego dziecka, do którego doszło na terenie jednego z przedszkoli w powiecie krośnieńskim. Dziecko zostało przetransportowane do szpitala – przekazała mł. asp. Sara Bania-Nowak z Komendy Miejskiej Policji w Krośnie.
Z relacji strażaka miejscowego OSP wynika, że wypadek spowodował kierowca karetki. Prezes OSP KSRG Jedlicze Marek Kobak powiedział, że z tego, co przekazał mu sanitariusz, stan dziecka jest bardzo ciężki. – Z opowieści obecnych wynikało, że tą karetką wozili dzieci. Sytuacja była tak dynamiczna, tak napięta, że wszyscy byli w szoku – twierdzi Marek Kobak. Tego obrazu nie potwierdza na razie policja. Według szefa jedlickich strażaków ochotników pokazy medyczne miały dość niecodzienny charakter.
Karetka, która uczestniczyła w zdarzeniu, należała do Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Krośnie, a nie do pogotowia z Krosna. Oświadczenie wydało Samodzielne Publiczne Pogotowie Ratunkowe w Krośnie. Podkreśliło, że nie jest właścicielem tego pojazdu, i stanowczo zdementowało informacje, jakoby jego ambulans brał udział w pokazach i potrącił dziecko. „Jesteśmy myślami z rodziną poszkodowanego chłopca” – napisano we wpisie na Facebooku. W oświadczeniu przekazano także rodzicom i bliskim dziecka wyrazy wsparcia i życzliwości.