← Newsy Veritop Świat

Turcja proponuje częściowe zawieszenie walk w Ukrainie, a Iran stawia USA warunki wznowienia rozmów

20 wrzesień 2026 · 2 min czytania ·
Zdjęcie: Zdjęcie własne (CMS)
Szef tureckiej dyplomacji zawęża cele do wznowienia eksportu zboża i mówi wprost, że trwałe zakończenie wojny jest dziś trudne. Tymczasem Iran przekazał Białemu Domowi trzy warunki powrotu do negocjacji.

Dyplomacja wokół dwóch największych konfliktów zbrojnych weszła w sobotę w nową fazę. W Stambule turecki minister spraw zagranicznych Hakan Fidan przedstawił propozycję częściowego zakończenia walk między Rosją a Ukrainą, a w Teheranie irańskie władze poinformowały, że przekazały Stanom Zjednoczonym warunki wznowienia rozmów.

W rozmowie z turecką stacją NTV Fidan przyznał, że priorytetem Ankary jest przede wszystkim zapewnienie możliwości eksportu zboża z regionu. Podkreślił przy tym, że podejmowane są inicjatywy zmierzające do zakończenia wojny w ogóle, ale na obecnym etapie wypracowanie trwałego rozwiązania konfliktu jest bardzo trudne. To pierwsza tak wyraźnie ostrożna deklaracja ze strony Turcji, która od początku inwazji balansuje między utrzymaniem dobrych relacji z Moskwą a wspieraniem Kijowa.

Szef tureckiego MSZ odniósł się także do sytuacji na Morzu Czarnym, gdzie od lipca gwałtownie rośnie liczba ataków na ukraińskie i rosyjskie porty oraz statki handlowe. Fidan nazwał rozprzestrzenianie się wojny na ten akwen niedopuszczalnym i zagrożeniem zarówno dla bezpieczeństwa tureckich obywateli, jak i żeglugi w całym regionie. W tym samym wywiadzie minister zapowiedział, że Ankara przeanalizuje potrzeby wojskowe Arabii Saudyjskiej w ramach trójstronnego porozumienia obronnego obejmującego także Pakistan. Chodzi o odpowiedź na powtarzające się ataki jemeńskich Huti na saudyjskie cele.

Równolegle zupełnie inny ton przyjęli w Teheranie. Sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Mohsen Rezaji ujawnił w wywiadzie dla Al-Dżaziry, że trzy warunki powrotu do negocjacji z USA i Izraelem zostały przekazane mediatorom z Kataru i Pakistanu, a ci dostarczyli je do Białego Domu. Teheran czeka teraz na odpowiedź prezydenta Donalda Trumpa, która jeszcze nie nadeszła. Dziś mija 205. dzień wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem. Najbardziej intensywna faza walk zakończyła się w kwietniu, ale strony wciąż sporadycznie ostrzeliwują swoje pozycje. Ciężar działań przeniósł się na blokady morskie i presję gospodarczą, a konflikt skupia się wokół blokowanej cieśniny Ormuz. Cena baryłki ropy Brent sięga ok. 104,8 dolara.

Jeszcze w piątek ulicami Teheranu przeszedł wielki wiec pod hasłem „Janfada-ye Iran", co tłumaczy się jako „Samopoświęcający się". Zorganizowany przez władze pochód ściągnął ponad 300 tysięcy osób, które prezentowały irańskie drony i inny sprzęt wojskowy. Na czele kolumny wojskowi ciągnęli symboliczne trumny oznaczone flagami USA i Izraela. Irański rząd łączy więc gest gotowości do rozmów z wyraźnym pokazem siły.

portret Anna Kowalczyk
Świat
Anna Kowalczyk
Korespondentka zagraniczna w redakcji Veritop. Komentuje politykę międzynarodową, konflikty i dyplomację. Wolne chwile spędza na rowerze i w kuchni eksperymentując z przepisami z całego świata.
Artykuł powstał na podstawie publicznych doniesień medialnych.