← Newsy Veritop Nauka

Wieczny śnieg na szczytach Papui znika i może przetrwać już tylko rok lub dwa

28 wrzesień 2026 · 2 min czytania ·
Zdjęcie: Zdjęcie własne (CMS)
Sto lat temu śnieg i stały lód pokrywały wszystkie cztery główne szczyty pasma Sudirman. Dziś zostały tylko niewielkie płaty, którym zostało rok lub dwa.

Na najwyższych szczytach Papui, kilka stopni od równika, od stuleci leży „wieczny śnieg". Zostało go tak niewiele, że zdaniem naukowców zniknie całkowicie w ciągu roku albo dwóch.

Góry Papui to indonezyjska część drugiej co do wielkości wyspy świata, położonej na północ od Australii. Leżą niedaleko równika, a mimo to przez wieki były skute śniegiem i stałym lodem. Ten kontrast od dawna przyciągał uwagę badaczy, którzy znajdowali tam dane o historii klimatu Ziemi. Śnieg utrzymywał się na szczytach przez stulecia, choć wyspa leży w strefie tropikalnej.

Sto lat temu 300-kilometrowy odcinek pasma Sudirman miał śnieg i stały lód na wszystkich czterech głównych szczytach. Dziś śnieg utrzymuje się tylko w niewielkich płatach wokół Puncak Jaya, znanego również jako Piramida Carstensza.

Skala zmiany jest ogromna. W XIX wieku lodowce wokół Puncak Jaya zajmowały blisko 1900 hektarów, dziś około 16 hektarów. Całe lodowce zniknęły w ciągu jednego ludzkiego życia, a to, co zostało, może przestać istnieć w ciągu roku lub dwóch, nie w perspektywie kolejnych pokoleń.

Dla wielu Papuasów te szczyty są centrum duchowego wszechświata, miejscem o znaczeniu wykraczającym daleko poza geografię i naukę. Jeden z aktywistów porównuje je do Mekki albo Watykanu. Marie Šabacká, czeska ekolog lodowcowa, pojechała na Puncak Jaya w marcu, żeby znaleźć się wśród ostatnich badaczy, którzy mogą jeszcze studiować papuaski „wieczny śnieg". „Jest w tym głęboka niesprawiedliwość" – mówi.

Lodowce Papui są wyjątkowe, ponieważ od innych systemów lodowcowych dzielą je tysiące kilometrów. To ostatni tropikalny lód między Andami a Himalajami. Rdzenie lodowe pobrane ze stoków Puncak Jaya przechowują zapis historii klimatu i powstawały przez stulecia. Naukowcy odczytują z nich informacje o warunkach atmosferycznych w regionie oraz o zmianach w najcieplejszych wodach otaczających wyspę, czyli w tropikalnym Pacyfiku i zachodniopacyficznym basenie ciepłych wód.

Archiwum znika jednak szybciej, niż udaje się je przebadać. Część zapisu warunków panujących nad tym fragmentem oceanu przepadnie, zanim naukowcy zdążą ją w pełni opisać. W promieniu tysięcy kilometrów nie ma innego lodowca, więc gdy śnieg stopnieje, w tym rejonie świata nie zostanie już żaden tropikalny lód.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o utratę krajobrazu. Wraz z lodem przepadnie zapis, którego badacze nie zdążyli w pełni wykorzystać.

portret Tomasz Wiśniewski
Tech / Nauka
Tomasz Wiśniewski
Redaktor technologiczny. Interesuje się sztuczną inteligencją, startupami i nowymi mediami, a także odkryciami naukowymi. Wielbiciel science fiction i gier planszowych.
Artykuł powstał na podstawie publicznych doniesień medialnych.