← Newsy Veritop Polska

Wojsko szuka niezidentyfikowanego obiektu pod Lublinem. Nie potwierdzono naruszenia przestrzeni powietrznej

19 październik 2026 · 2 min czytania ·
Zdjęcie: Zdjęcie własne (CMS)
Wojsko sprawdza, czy niezidentyfikowany obiekt naruszył polską przestrzeń powietrzną. Na południe od Lublina trwają poszukiwania.

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w niedzielę rano o działaniach, które mają wyjaśnić, czy minionej nocy doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowany obiekt. Komunikat w tej sprawie wydano tuż po godzinie szóstej. Wojsko zastrzega, że na obecnym etapie naruszenia nie potwierdzono.

Z komunikatu wynika, że poszukiwania prowadzone są na południe od Lublina. Skierowano tam Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy z Wojsk Obrony Terytorialnej, który ma odnaleźć ewentualne miejsce upadku obiektu. Akcję uruchomiono około godziny trzeciej. W działaniach uczestniczą także policja i Żandarmeria Wojskowa, a w akcję zaangażowany jest wojskowy śmigłowiec.

Służby sprawdzają zarejestrowany sygnał radiolokacyjny oraz zgłoszenia mieszkańców. Jak przekazało Dowództwo, chodzi o ustalenie charakteru potencjalnego obiektu albo potwierdzenie, że sygnał był wynikiem zjawisk lub anomalii meteorologicznych. Czynności mają też pozwolić na jednoznaczne stwierdzenie, czy doszło do przekroczenia granicy.

Rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie nadkomisarz Anna Kamola powiedziała PAP, że około drugiej w nocy policja otrzymała dwa zgłoszenia o odgłosach przelatującego głośnego obiektu. Dotyczyły one rejonu Zalewu Zemborzyckiego oraz powiatu łęczyńskiego. - Penetrujemy ten teren. Na obecną chwilę niczego nie znaleźliśmy - powiedziała Kamola.

Poszukiwania koncentrują się w południowej części Lublina, w okolicy Zalewu Zemborzyckiego, w rejonie ulicy Tęczowej. Według relacji mieszkańców Urszulina i Krężnicy Jarej odgłos przelotu dało się słyszeć między pierwszą a drugą w nocy. Świadkowie porównywali ten dźwięk do warkotu silnika motocykla lub drona. Serwis lublin112.pl opublikował nagrania od czytelników, na których zarejestrowano odgłosy przelatującego obiektu.

Rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego RSZ podpułkownik Jacek Goryszewski mówił RMF FM, że systemy radiolokacyjne zaobserwowały sygnały przy trójstyku granic i trwa sprawdzanie zapisów. Zaznaczył, że podobne sygnały bywały wcześniej skutkiem anomalii pogodowej lub dużego stada ptaków. Wojsko nie wyklucza również prowokacji ze strony Białorusi, na przykład drona wabika, który mógł przekroczyć polską granicę i spaść na terytorium kraju. Bierze też pod uwagę, że obiekt mógł służyć do przemytu.

Dowództwo Operacyjne poinformowało, że w związku z incydentem nie podjęto decyzji o poderwaniu dyżurnych myśliwców. Wojsko ostrzegło też przed publikacjami, które mogą być próbą manipulacji informacyjnej. - Na obecnym etapie brak jest podstaw do potwierdzenia ich autentyczności oraz związku z prowadzonymi działaniami - przekazano. Dalsze informacje mają zostać podane po zakończeniu czynności sprawdzających i potwierdzeniu szczegółów zdarzenia.

portret Marek Sobczak
Polska
Marek Sobczak
Dziennikarz polityczny w redakcji Veritop. Śledzi krajobraz polityczny, pracę Sejmu i sprawy samorządowe. Po pracy biega, a w domu czeka na niego jamnik o imieniu Stefek.
Artykuł powstał na podstawie publicznych doniesień medialnych.