← Newsy Veritop Świat

Wybory środokresowe w USA 3 listopada zadecydują o składzie Kongresu i o tym, jak potoczy się reszta prezydentury Donalda Trumpa

2 listopad 2026 · 2 min czytania ·
Zdjęcie: Zdjęcie własne (CMS)
3 listopada Amerykanie wybiorą całą Izbę Reprezentantów i 35 z 100 miejsc w Senacie. Wynik może na nowo ułożyć resztę prezydentury Donalda Trumpa.

W najbliższy wtorek, 3 listopada, Amerykanie pójdą do urn, aby wybrać członków Kongresu. Do obsadzenia jest cała Izba Reprezentantów, czyli 435 miejsc, oraz 35 ze 100 miejsc w Senacie. Głosowanie odbywa się w połowie prezydenckiej kadencji, dlatego mówi się o wyborach środokresowych. Stawka jest wysoka, bo od składu obu izb zależy, jak sprawnie będzie pracować administracja.

Dla Donalda Trumpa to znacznie więcej niż zwykłe rozdanie mandatów. BBC zwraca uwagę, że wynik głosowania może na nowo ułożyć resztę jego prezydentury. Korespondent stacji do spraw Ameryki Północnej Anthony Zurcher tłumaczy w materiale wideo, w jaki sposób wybory z 2026 roku mogą zmienić układ sił w Waszyngtonie i wpłynąć na to, co prezydent będzie w stanie zrobić do końca kadencji. Innymi słowy, chodzi o realną zdolność do rządzenia, a nie tylko o partyjne rachunki.

Senat i Izba Reprezentantów rozstrzygają o kształcie budżetu, o kierunku ustaw i o tempie prac nad prezydenckimi inicjatywami. Kiedy jedna z izb przechodzi w ręce opozycji, codzienna współpraca między Białym Domem a Kapitolem zmienia się niemal z dnia na dzień.

Ostatnia prosta przed głosowaniem to czas wzmożonych zabiegów o każdy głos. Kampania wchodzi w decydującą fazę, a wraz z nią rośnie temperatura sporu w poszczególnych okręgach. Sztaby liczą na mobilizację swoich wyborców, bo w tak rozproszonym głosowaniu każdy mandat może mieć znaczenie dla układu sił w Kongresie.

Jednym z głośniejszych epizodów tej końcówki jest sprawa z Alaski. Federalny sędzia oddalił pozew administracji Trumpa, który miał zablokować władzom stanu zatwierdzenie wyniku wyborów. Chodziło o porażkę republikańskiego senatora Dana Sullivana w sytuacji, w której głosy oddane na jego rywala noszącego to samo nazwisko mogłyby zmienić rezultat. Sprawa pokazuje, jak drobne z pozoru szczegóły potrafią zaważyć na rozstrzygnięciu starcia o Senat.

Po oddaleniu pozwu administracji nie udało się zatrzymać tej procedury. Spór wokół Alaski jest też sygnałem, że końcówka kampanii bywa nerwowa, a jej ostatnie dni rozgrywają się nie tylko w wiecowych salach, ale również na salach sądowych.

Teraz wszystko zależy od wyborców. Skład Kongresu, który ukształtuje się po 3 listopada, będzie pracował z Donaldem Trumpem do końca jego kadencji. Dla prezydenta to sprawdzian, na ile jego polityczny kapitał wciąż przekłada się na poparcie w terenie i czy uda mu się utrzymać wpływ na najważniejsze decyzje państwa.

portret Anna Kowalczyk
Świat
Anna Kowalczyk
Korespondentka zagraniczna w redakcji Veritop. Komentuje politykę międzynarodową, konflikty i dyplomację. Wolne chwile spędza na rowerze i w kuchni eksperymentując z przepisami z całego świata.
Artykuł powstał na podstawie publicznych doniesień medialnych.