
Obszar leśny Upper Baram w północno-wschodniej części stanu Sarawak na malezyjskim Borneo, o powierzchni 283 500 hektarów, miał stać się terenem ochrony prowadzonej przez lokalne społeczności - pomysł narodził się ponad 15 lat temu. W 2021 roku Sarawak Forest Department pozyskał 1,4 miliona dolarów od International Tropical Timber Organization (ITTO), organizacji promującej zrównoważone użytkowanie lasów, aby wspólnie z 32 wioskami rdzennej ludności zrealizować inicjatywę ochronną nazwaną Baram Peace Park.
Rząd stanowy przyznał jednak w 2024 roku firmie Borneoland Timber Resources Sdn. Bhd. koncesję na wycinkę drewna na 170 000 hektarów, która pokrywa się z kluczowymi strefami kulturowymi i ekologicznymi tego obszaru.
Według raportu szwajcarskiej organizacji non-profit Bruno Manser Fonds, jednego z kluczowych sponsorów projektu Baram Peace Park, między marcem a majem 2025 roku obserwatorzy z lokalnych społeczności odnotowali ponad 160 ciężarówek z drewnem wyjeżdżających z koncesji każdego miesiąca. Pojazdy te wywoziły drewno o szacunkowej wartości 10,5 miliona ringgitów, czyli 2,6 miliona dolarów miesięcznie.
Ścieżki wycinki wdarły się do pierwotnego lasu wokół góry Gunung Murud Kecil, szczytu kluczowego dla dziedzictwa rdzennych Penanów. Zagrożone są chronione gatunki, w tym hełmorogi (Rhinoplax vigil), biruangi malajskie (Helarctos malayanus) i pantery sundajskie (Neofelis diardi). Mieszkańcy dotkniętych wiosek twierdzą, że drwale naruszyli rodzime prawa zwyczajowe, spychając buldożerami ziemię i niszcząc drzewa owocowe przodków.
Komeok Joe, dyrektor generalny i założyciel organizacji Keruan, która broni praw Penanów, mówi, że lokalne społeczności aktywnie monitorują sytuację i mobilizują się w obronie lasów. „Jeśli wycinka nie ustanie w tym roku, las na tych dwóch obszarach może zostać zniszczony” - ostrzega.
Władze stanu bronią jednak koncesji. Hamden Mohammad, dyrektor Sarawak Forest Department, powiedział w rozmowie z Mongabay, że Bruno Manser Fonds przedstawia „nieporozumienie - albo przekłamanie - pierwotnej koncepcji i celów projektu”. Jak dodał, przedsięwzięcie od początku miało być „zintegrowanym obszarem zarządzania krajobrazem”, który obok ochrony i użytkowania przez społeczności dopuszczał również licencje na pozyskiwanie drewna.
Mohammad wskazał także na wyrok Wysokiego Trybunału Sabah i Sarawak, który odrzucił skargę wniesioną przez rdzennych mieszkańców, jako przesłankę, że z udzieleniem koncesji nie wiązały się nieprawidłowości. Jego zdaniem twierdzenia, jakoby koncesję przyznano niewłaściwie tylko dlatego, że nie podlegała przetargowi publicznemu, nie znajdują oparcia w przepisach ani w ustaleniach sądu.
Dyrektor dodał, że nie wszystkie społeczności w Upper Baram sprzeciwiają się wycince, ale przyznał, że niedawne blokady organizowane przez część mieszkańców są oznaką frustracji rdzennych społeczności z powodu koncesji.