
W 1983 roku ciężarówka wyładowała w Kensington Gardens nietypowy ładunek: 83 kawałki darni wycięte z Cae'n y Coed, zalesionego zbocza w dolinie Ffestiniog. Z parku obok Serpentine Gallery wycięto krąg darni o średnicy ośmiu metrów, a londyńską darń przewieziono do Walii. Tak zaczęła się Sod Swap, rzeźbiarska przekora Davida Nasha.
Nash, dziś osiemdziesięcioletni, wciąż pracuje z drewnem i drzewami. Na wystawę brytyjskiej rzeźby w Serpentine zaproponował drewniane prace do wnętrza galerii, bo - jego zdaniem - zbyt wiele rzeźb plenerowych działa „jak UFO - pojawiają się i znikają". Galeria wolała jednak plener.
Nash się zirytował. Plenerową pracę dla Serpentine zrobił w 1970 roku, studiując w Chelsea Art School. Kiedy próbował umocować ją w ziemi, usłyszał, że nie może dotykać trawnika w Kensington Gardens, bo należy do królowej. Tym razem postanowił naruszyć nieskazitelne trawniki parku i umieścić w nich krąg dzikiej trawy z północnej Walii, podważając definicję rzeźby. „Chciałem stworzyć coś, czego nie trzeba czyścić" - mówi.
Wykopanie darni poprzedziły nerwowe spotkania - urzędnicy bali się, że „inwazyjne" walijskie rośliny zanieczyszczą park - ale wymiana doszła do skutku. „David jest bardzo wywrotowy, choć na takiego nie wygląda" - mówi Mike Perry. „Serpentine oczekiwała wielkiej drewnianej rzeźby, a on powiedział: nie, zamierzam pociąć wam trawnik".
Walijska darń nie przetrwała w Londynie długo. Po wystawie galeria chciała ją usunąć, ale Sue Clifford i Angela King z organizacji sztuki środowiskowej Common Ground znalazły dla niej nowy dom - trawniki Kenwood House na Hampstead Heath. Z ich inicjatywy policzono gatunki w obu kręgach. Walijskie próbki zawierały 28 gatunków - trawy, dzikie kwiaty, jeżyny, a nawet pokrzywy. Darń z Kensington Gardens miała zaledwie trzy gatunki trawy. Prowokacja Nasha zyskała nagle ekologiczny wymiar - bogactwo wiejskich łąk i jałowość miejskich parków.
Nash podlewał z kolei londyńską darń w walijskim Cae'n y Coed i kupił nawet używaną kosiarkę, żeby utrzymać ją w stanie, do jakiego przywykła. Darń miała wrócić do Kensington Gardens, ale Arts Council uznał, że skończyły się pieniądze na projekt i transport. Sod Swap została na stałe.
W 2023 roku Perry zaczął projekt łączący rewilding ze sztuką na 4,9 hektara ziemi rolnej w zachodniej Walii. Zastanawiał się, czy nie wrócić do pomysłu Nasha, więc skontaktował się z nim i odetchnął, gdy rzeźbiarz entuzjastycznie powiedział „tak". Tydzień później w północnej Walii Nash zabrał go na miejsce pierwotnej wymiany. Czterdzieści lat później wciąż dało się tam dostrzec blady krąg w omszonej trawie, przecięty przez dojrzałe drzewa.
Tak powstała Reverse Sod Swap - Perry wymienił dokładnie taką samą ilość darni między Springfield Park w londyńskim Hackney a pastwiskiem w Pembrokeshire. Wyniki okazały się uderzająco inne - losy miejskiej i wiejskiej przyrody odwróciły się. Obie prace nabrały nowego znaczenia w czasach kryzysu klimatycznego i wymierania gatunków, a wymiana darni jest tematem nowej książki.