
Żbik europejski to jeden z najbardziej tajemniczych mieszkańców polskich lasów. Bliski kuzyn kota domowego prowadzi nocny tryb życia i trzyma się z dala od ludzi, dlatego przypadkowe spotkanie z nim graniczy z cudem. Dla miłośników przyrody obecność żbika w danym rejonie jest jednak ważnym sygnałem, bo świadczy o dobrej kondycji środowiska. Niestety ten niezwykły drapieżnik jest zagrożony wyginięciem.
Łacińska nazwa Felis silvestris znaczy dosłownie kot leśny i dobrze oddaje charakter zwierzęcia. Żbik jest wyraźnie większy od domowego pupila. Dorosły samiec może mieć nawet metr długości i ważyć około ośmiu kilogramów, samice są nieco mniejsze. Jego sylwetka jest masywniejsza, a ogon grubszy i bardziej puszysty, zakończony tępo, bez typowego dla kotów domowych zwężenia na końcu.
Uwagę zwraca też futro, dłuższe i bardziej puszyste niż u kota domowego, oraz krótsze uszy. Znakiem rozpoznawczym żbika są czarne opuszki lub plamki na spodzie tylnych łap. Inaczej układają się również pręgi, u żbika bardzo wyraźne i rozmieszczone w specyficzny sposób, którego nie spotkamy u kotów domowych.
Żbik, obok rysia, jest jedynym dzikim kotem żyjącym w Polsce. Jeszcze sto lat temu zamieszkiwał niemal cały kraj. Rozwój infrastruktury, wycinka lasów i rozdrobnienie siedlisk sprawiły jednak, że dziś jego populacja jest mocno ograniczona. Obecnie występuje głównie w południowo-wschodniej Polsce. Największe szanse na wypatrzenie go mają osoby spacerujące po Karpatach, w Bieszczadach, Górach Sanocko-Turczańskich, na Pogórzu Przemyskim czy w Beskidzie Niskim. Rzadziej na tego dzikiego kota można natknąć się w niektórych rejonach Lubelszczyzny.
To samotnik, który większość życia spędza w ukryciu. Aktywny jest głównie nocą, a jego terytorium może obejmować nawet kilka tysięcy hektarów. Preferuje mozaikowe krajobrazy, czyli obrzeża lasów, polany i śródpolne zadrzewienia, i unika ludzi oraz miejsc intensywnie przekształconych przez człowieka.
Poluje przede wszystkim na gryzonie i ptaki gniazdujące na ziemi, takie jak jarząbki czy bażanty. Silniejsze osobniki potrafią upolować zająca, a nawet młodą sarnę lub cielę jelenia. Same mogą paść ofiarą wilków, ptaków drapieżnych, lisów czy zdziczałych psów.
Wbrew obiegowym opiniom żbik nie jest niebezpieczny dla ludzi. Nawet jeśli przypadkowo natkniemy się na niego w lesie, zwierzę niemal zawsze wybierze ucieczkę zamiast konfrontacji. Jak każde dzikie zwierzę, w sytuacji osaczenia lub zagrożenia może się bronić i wtedy jego pazury oraz zęby bywają groźne, ale takie przypadki należą do rzadkości.